Przejdź do treści

AMODIT: AI ma odciążyć kadry w 2026 r. i uporządkować dokumenty

Według AMODIT w 2026 r. HR ma być w pełni cyfrowy: teczki pracownicze, podpisy i onboarding online. CEO dr Przemysław Sołdacki mówi o roli AI w porządkowaniu dokumentów, ale podkreśla, że decyzje zostają po stronie ludzi.

AMODIT: AI ma odciążyć kadry w 2026 r. i uporządkować dokumenty

Papierowe teczki pracownicze, ręczne „przekładanie” dokumentów i bieganie po podpisy to w wielu firmach wciąż codzienność. AMODIT przekonuje jednak, że w 2026 r. standardem ma być HR „zinformatyzowany od początku do końca” – od umów i podpisów po integracje z systemami kadrowo-płacowymi.

– Oczekiwanie jest dziś takie, aby działy HR były zinformatyzowane od początku do końca – mówi dr Przemysław Sołdacki, CEO AMODIT.

Firma wskazuje, że najszybciej cyfryzują się procesy powtarzalne i „międzydziałowe”. Jako przykład podaje onboarding i offboarding, które mogą odbywać się w całości cyfrowo: od nadania uprawnień i przygotowania sprzętu po podpisanie dokumentów, czasem jeszcze przed pierwszym dniem pracy. W komunikacie pojawia się też argument o doświadczeniu pracownika.

– Pracownicy są przyzwyczajeni, że większość spraw załatwia się online – dodaje Sołdacki.

W tym miejscu AMODIT „dokręca” wątek AI. Według firmy sztuczna inteligencja może porządkować dane, odpowiadać na pytania pracowników, wychwytywać niespójności w dokumentach albo pomagać w rekrutacji. Sołdacki podaje przykład standaryzacji oceny kandydatów. – AI pomaga ocenić kandydatów według tych samych zasad – mówi.

Jednocześnie w materiale prasowym wybrzmiewa zastrzeżenie, że automatyzacja ma działać pod kontrolą człowieka.

– Technologia wyręczy nas w rutynie, ale decyzje pozostaną po naszej stronie – podkreśla CEO AMODIT.

To istotne również z powodów regulacyjnych i bezpieczeństwa. Dane kadrowe należą do najbardziej wrażliwych, a firma wskazuje na rosnące znaczenie zgodności z RODO oraz regulacjami takimi jak AI Act i Data Act. W tej narracji AI ma pomagać pilnować procedur i szybciej wykrywać nieprawidłowości – o ile zasady są dobrze zdefiniowane.

Z komunikatu można też wyciągnąć wniosek, który zwykle ginie w entuzjastycznych zapowiedziach: AI nie „naprawi” procesów, które nie są wcześniej uporządkowane. Sołdacki przekonuje, że skuteczne wdrożenia wymagają planu, oceny ryzyka, doboru podpisów i szkoleń, a najlepiej zaczynać małymi krokami.

– Lepiej wdrażać małe elementy krok po kroku – mówi.

Na koniec pojawia się mocna teza o rynku pracy.

– AI zwiększa wydajność, ale nie odbiera pracy – podsumowuje dr Przemysław Sołdacki.

Opracowano na podstawie materiału prasowego. Postawione w tekście tezy warto traktować jako perspektywę dostawcy technologii, a nie niezależny obraz rynku.

Szukaj na blogu