Przejdź do treści

Co czwarty Polak pyta AI o najlepszą cenę, a prawie połowa wciąż woli zakupy bez sztucznej inteligencji

Badanie SMSAPI 2025 pokazuje, że niemal połowa Polaków sięga po AI podczas zakupów online. Co czwarta osoba prosi czat o pomoc w znalezieniu najlepszej ceny, ale obawy o prywatność, manipulacje cenami i rzetelność odpowiedzi wciąż są bardzo silne.

Osoba przeglądająca oferty na smartfonie z otwartym czatem AI obok, na tle ikonek koszyka i procentowych rabatów, symbolizujących zakupy z pomocą sztucznej inteligencji, układ poziomy 3:2

Jak podaje SMSAPI w najnowszym badaniu „Zainteresowanie promocjami na Black Friday 2025”, sztuczna inteligencja stała się dla części z nas normalnym elementem zakupów w internecie. Niemal połowa badanych deklaruje, że w jakiś sposób korzysta z AI podczas e-zakupów, choć jednocześnie aż 6 na 10 osób zrezygnowało kiedyś z zakupu, gdy zobaczyło informację, że cena danego produktu w ostatnich 30 dniach była niższa niż obecnie. To efekt unijnej dyrektywy Omnibus, która wymusza ujawnianie historycznej najniższej ceny i schładza zbyt spontaniczne decyzje.

Z badania wynika, że co czwarta osoba (24 proc.) pyta duże modele językowe, takie jak ChatGPT, o najlepszą cenę wybranego produktu, zamiast samodzielnie przekopywać się przez porównywarki. 14 proc. respondentów wykorzystuje czaty do porównywania specyfikacji i właściwości towarów, a 19 proc. zaczyna całe poszukiwania od poproszenia AI o wyszukanie atrakcyjnych ofert. Dla 6 proc. badanych to wręcz ulubiony sposób szukania promocji. Jednocześnie ponad połowa ankietowanych (52 proc.) wciąż nie korzysta z AI przy zakupach online.

Wiemy też, że po drugiej stronie ekranu AI działa w samych sklepach. 86 proc. badanych ma świadomość, że e-sklepy korzystają z algorytmów, między innymi w chatbotach, systemach rekomendacji czy automatycznych podpowiedziach ofert. To ważne tło dla rosnącej dyskusji o przejrzystości działania takich mechanizmów.

Mimo rosnącej popularności narzędzi AI, zakupy „z pomocą algorytmów” nie są dla Was doświadczeniem całkowicie beztroskim. Najczęściej wskazywaną obawą jest prywatność danych – dzieli ją 35 proc. ankietowanych. 31 proc. boi się, że AI ułatwi sprzedawcom manipulowanie cenami i ofertami. 28 proc. obawia się tzw. halucynacji, czyli sytuacji, w których chatbot przedstawi nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje o produkcie czy promocji.

Jeśli chodzi o same zakupy na Black Friday, wciąż liczy się przede wszystkim cena. Atrakcyjną cenę jako kluczowe kryterium wskazuje 85 proc. badanych. Dopiero dalej pojawia się darmowa dostawa (55 proc.) i cechy produktu (51 proc.). Najczęściej na celowniku są przecenione ubrania i obuwie (66 proc.), sprzęt RTV i mała elektronika (54 proc.) oraz kosmetyki (42 proc.). AI nie zmienia więc jeszcze tego, co kupujemy – raczej pomaga sprawdzić, czy rzeczywiście jest taniej i czy dany produkt ma sens.

Z badania SMSAPI wynika też wyraźny „zwrot w stronę telefonu”. Ponad 40 proc. osób chce dostawać informacje o promocjach przez e-mail lub media społecznościowe, 33 proc. szuka przecen w Google, a 25 proc. akceptuje powiadomienia SMS. Prawie trzy czwarte woli dostać ofertę na smartfon lub tablet niż na komputer i właśnie na tych urządzeniach najchętniej przegląda, porównuje i finalizuje zakupy.

W praktyce oznacza to, że AI stała się kolejną warstwą nad dobrze znanym już mobile commerce. Z jednej strony ułatwia Wam polowanie na okazje, z drugiej – w połączeniu z przepisami w rodzaju dyrektywy Omnibus przypomina, że nawet najbardziej „sprytny” czat nie zastąpi prostego pytania: czy ta cena naprawdę jest uczciwa i czy warto nacisnąć „kup teraz” właśnie dziś.

Źródło: SMSAPI

Szukaj na blogu