Przejdź do treści

Wypalenie zawodowe to nowa pandemia. Czy AI jest przyczyną, czy lekarstwem?

Aż 80 proc. pracowników na świecie odczuwa symptomy wypalenia zawodowego, a poziom zaangażowania w pracę spadł do najniższego poziomu od czasów pandemii. Wśród winowajców wymienia się presję technologiczną i sztuczną inteligencję.

Wypalenie zawodowe to nowa pandemia. Czy AI jest przyczyną, czy lekarstwem?

Paradoks polega na tym, że to właśnie AI – odpowiednio użyta – mogłaby nas z tego przepracowania wyciągnąć. Problem w tym, że na razie rzadko kto używa jej do ułatwiania sobie życia.

Kryzys zaangażowania i powszechne zmęczenie

Najnowsze dane nie napawają optymizmem. Po kilku latach wzrostu, globalny poziom zaangażowania pracowników spadł z 23 proc. do 21 proc. To pierwszy taki spadek od 2020 roku, kiedy rynek pracy zachwiał się przez lockdowny związane z COVID-19. Co więcej, po raz pierwszy od niemal dekady (od 2016 r.) odnotowano również spadek ogólnego zadowolenia z życia – z 35 proc. do 32 proc.

Skutki są wyraźne: aż ośmiu na dziesięciu badanych wykazuje objawy wypalenia zawodowego. Pracownicy skarżą się na wyczerpanie emocjonalne, brak energii i przewlekły stres.

Dlaczego tak się dzieje? Eksperci wskazują na mieszankę kilku czynników:

  • rosnącą presję nowych oczekiwań ze strony klientów i przełożonych,
  • brak zasobów ludzkich i finansowych do realizacji zadań,
  • szybką transformację cyfrową i rosnącą rolę sztucznej inteligencji6.

Technologia: źródło stresu czy pomocna dłoń?

Sztuczna inteligencja pojawia się w tym zestawieniu w podwójnej roli. Z jednej strony, konieczność ciągłej nauki nowych narzędzi i obawa przed zmianami napędzają stres. Z drugiej – to właśnie technologia ma potencjał, by zdjąć z barków pracowników najbardziej żmudne obowiązki.

Tradycyjne modele pracy przestają nadążać za tempem dzisiejszego świata. Jak zauważa Martyna Grzegorczyk z ClickMeeting, automatyzacja rutynowych czynności mogłaby pomóc pracownikom odzyskać równowagę i pozwolić im skupić się na zadaniach kreatywnych, zamiast na powtarzalnej pracy biurowej.

Polacy korzystają z AI, ale nie tak, by sobie ulżyć

Dlaczego więc AI jeszcze nie rozwiązała problemu przepracowania? Odpowiedź tkwi w sposobie, w jaki z niej korzystamy. Choć ponad połowa Polaków używa sztucznej inteligencji na co dzień, większość traktuje ją jako nową, lepszą wyszukiwarkę, a nie jako narzędzie do automatyzacji pracy.

Statystyki wykorzystania AI w Polsce prezentują się następująco:

  • 34 proc. używa jej do poszukiwania informacji,
  • 21 proc. generuje za jej pomocą tekst,
  • 13,5 proc. wykorzystuje ją do analizy danych.

Tymczasem funkcje, które realnie oszczędzają czas i zmniejszają obciążenie pracą, są wciąż niszowe. Zaledwie 7,5 proc. badanych używa AI do automatyzacji procesów, a tylko 6 proc. wspiera się nią przy planowaniu i zarządzaniu czasem. Prawie połowa Polaków (48 proc.) deklaruje, że w ogóle nie korzysta z tych rozwiązań.

Chcemy się uczyć, by pracować mądrzej

Pozytywnym sygnałem jest otwartość pracowników na edukację. Polacy widzą potrzebę nadrabiania zaległości cyfrowych. Ponad połowa ankietowanych chętnie wzięłaby udział w kursach lub webinarach dotyczących obsługi sztucznej inteligencji i ogólnych kompetencji cyfrowych. Sporym zainteresowaniem (ponad 1/3 wskazań) cieszy się także cyberbezpieczeństwo.

W obliczu rosnącego wypalenia, mądra edukacja technologiczna może stać się kluczem do poprawy dobrostanu. Zamiast dokładać sobie pracy, ucząc się obsługi kolejnych skomplikowanych systemów, pracownicy szukają sposobów na to, by technologia zaczęła wreszcie pracować na ich korzyść.

Źródło: opracowano na podstawie informacji prasowej ClickMeeting

Szukaj na blogu