Przejdź do treści

Agent AI zainicjował płatność kartą. Visa testuje w Polsce zakupy robione przez sztuczną inteligencję

Agent AI, który sam wyszukuje produkt i inicjuje płatność twoją kartą - brzmi jak zapowiedź, ale pierwsze takie transakcje już się w Polsce odbyły. 2 lipca pochwaliły się nimi naraz dwa banki: PKO BP i mBank, oba w programie Visa.

Agent AI zainicjował płatność kartą. Visa testuje w Polsce zakupy robione przez sztuczną inteligencję

Tego samego dnia, 2 lipca, dwa największe polskie banki ogłosiły niemal identyczną nowość. PKO Bank Polski i mBank, każdy osobnym komunikatem, poinformowały o przeprowadzeniu pierwszej transakcji zakupowej zainicjowanej przez agenta AI w imieniu posiadacza karty. Oba wdrożenia są częścią jednego przedsięwzięcia — europejskiego programu Visa Agentic Ready, który ma przygotować rynek na tak zwany handel agentowy.

O co chodzi w praktyce? W modelu, który testuje Visa, sztuczna inteligencja nie kończy swojej roli na wyszukaniu produktu i porównaniu ofert. Idzie krok dalej — sama inicjuje zakup, działając w imieniu człowieka i według ustalonych przez niego reguł. Posiadacz karty zleca agentowi zadanie, na przykład znalezienie konkretnego produktu i rozpoczęcie transakcji, ale zachowuje kontrolę nad samą płatnością. Zakupy przeprowadzono w działających sklepach internetowych, na kartach Visa wydanych przez oba banki.

Najważniejsze w całej rzeczy jest to, czego tu nie ma — nowej infrastruktury. Transakcje puszczono przez rozwiązania, które obsługują dziś zwykłe płatności cyfrowe: tokenizację, weryfikację tożsamości, monitoring nadużyć w czasie rzeczywistym. Doszły do tego Visa Payment Passkeys, które mają spełniać europejski wymóg silnego uwierzytelniania (SCA). Innymi słowy, banki i Visa chcą pokazać, że agent AI może kupować, nie wychodząc poza obecne zabezpieczenia i regulacje. To akurat sensowny sygnał — bo pytanie „kto odpowiada, gdy zakupów dokonuje bot" jest przy tej technologii kluczowe.

Okładka książki
Polecana lektura

"Człowiek i AI. Jak ludzie i technologia będą tworzyć razem przyszłość pracy"

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga, a cena dla Was pozostaje bez zmian.

Sprawdź cenę

Warto jednak trzymać proporcje, bo komunikaty banków są tu momentami przesadnie uroczyste. Paweł Placzke z PKO BP mówi o „wyznaczaniu kierunku" i o tym, że przyszłość handlu oparta na autonomicznych rozwiązaniach jest bliżej, niż się wydaje. Jagoda Wierzbicka z mBanku ujmuje to ostrożniej — jako udział w kolejnym etapie rozwoju handlu i chęć lepszego zrozumienia, jak rozwijać nowe sposoby płacenia. Ta druga narracja jest bliższa temu, co faktycznie się wydarzyło. Bo na razie mówimy o pojedynczych, pokazowych transakcjach w zamkniętym programie, a nie o funkcji dostępnej dla klientów. Oba banki wprost piszą, że dopiero analizują, jak takie rozwiązania mogłyby działać na większą skalę.

Wspólny dla obu komunikatów jest też cytat Mateusza Oleksego, dyrektora generalnego Visa w Polsce, który zwraca uwagę na sedno wyzwania: agenci AI udowodnili już, że potrafią inicjować transakcje w prawdziwym świecie, więc rola Visy sprowadza się teraz do tego, by takie zakupy pozostały bezpieczne, przejrzyste i godne zaufania. To Visa jest tu głównym rozgrywającym — banki są wydawcami kart w jej programie, a identyczne fragmenty w obu materiałach pokazują, że narracja idzie centralnie od organizacji płatniczej.

Okładka komiksu
Polecana lektura

"AI Eksploracja"

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga, a cena dla Was pozostaje bez zmian.

Sprawdź cenę

Skąd akurat teraz taki ruch? Odpowiedź daje badanie, na które powołują się oba banki. Według Visa CEE Travel and Payment Intentions Study 2026 liczba osób sięgających po AI przy organizacji podróży wzrosła w ciągu roku ponad sześciokrotnie. Prawie co piąty polski turysta korzysta z niej regularnie, a ponad połowa (55 proc.) deklaruje, że w pełni zaufałaby agentowi AI albo powierzyłaby mu wybrane zadania przy planowaniu wyjazdu. To dane samej Visy — zebrane w kwietniu 2026 na próbie tysiąca respondentów w każdym z ośmiu krajów regionu — więc trzeba je czytać z tą świadomością, ale kierunek jest wyraźny: gotowość do oddawania AI części decyzji zakupowych rośnie.

I tu pojawia się pytanie, które w komunikatach prasowych z natury nie wybrzmiewa. Deklarowane w ankiecie zaufanie do agenta planującego wakacje to jedno, a realne oddanie mu karty płatniczej — drugie. Model, w którym bot inicjuje płatności, otwiera nie tylko wygodę, ale i całą listę pytań: o granice pełnomocnictwa, o to, kto ponosi odpowiedzialność za błędny albo niechciany zakup, o ryzyko, że agent zostanie zmanipulowany. Banki i Visa mówią, że człowiek zachowuje pełną kontrolę i zgodę — i dobrze, że to podkreślają. Ale gdzie dokładnie przebiega granica tej kontroli, gdy zakupów dokonuje się „w imieniu" użytkownika, pokaże dopiero moment, w którym te testy wyjdą poza pojedyncze pokazowe transakcje.

Źródła: materiały prasowe

Szukaj na blogu