AI pod państwowym nadzorem. Sejm pracuje nad ustawą i nowym urzędem
Po pierwszym czytaniu w Sejmie jest projekt ustawy o systemach sztucznej inteligencji. Ma wdrożyć unijny AI Act i powołać nowy urząd — Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Będzie mogła przyjmować skargi, nakładać kary i wycofywać z rynku systemy niezgodne z prawem.

Polska szykuje się do uregulowania sztucznej inteligencji. W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o systemach sztucznej inteligencji — przepisów, które mają dostosować polskie prawo do unijnego AI Act i powołać do życia nowy urząd nadzorujący rynek.
Warto rozróżnić dwie rzeczy. Sam AI Act to rozporządzenie unijne, które obowiązuje w Polsce bezpośrednio — nie trzeba go przepisywać do krajowego prawa. Ustawa, nad którą pracuje Sejm, ma co innego: określić, kto i jak ma w Polsce pilnować, czy systemy AI są używane zgodnie z przepisami.
Tym kimś ma być nowy organ — Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). To do niej będzie można składać skargi na działanie systemów AI. Komisja dostanie też realne narzędzia: będzie mogła prowadzić kontrole, wszczynać postępowania w sprawie naruszeń, nakładać kary finansowe, wydawać decyzje naprawcze, a w skrajnych przypadkach wycofywać z rynku systemy niezgodne z AI Act. Ma też wspierać rozwój technologii przez tzw. piaskownice regulacyjne — kontrolowane środowiska, w których firmy mogą testować rozwiązania AI.
Na czele KRiBSI stanie przewodniczący powoływany przez Sejm za zgodą Senatu, a w jej skład wejdą m.in. przedstawiciele UOKiK, UKE, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przy Komisji działać ma także Społeczna Rada ds. Sztucznej Inteligencji, licząca od 9 do 15 członków.
Do tego procesu od początku włączał się Związek Przedsiębiorstw Finansowych (ZPF) — organizacja zrzeszająca ponad 110 firm rynku finansowego, od banków po sektor pożyczkowy i windykacyjny. To jego komunikat jest źródłem tych informacji, więc warto pamiętać, z czyjej perspektywy są one przedstawiane: ZPF reprezentuje firmy, które same używają AI i które nowe przepisy bezpośrednio dotkną.
A dotkną realnie. W firmach finansowych sztuczna inteligencja od dawna pracuje przy ocenie zdolności kredytowej (scoringu), analizie ryzyka, monitorowaniu transakcji, wykrywaniu nadużyć czy obsłudze klienta. Nowe przepisy oznaczają konieczność pogodzenia obowiązków z AI Act z regulacjami, którym sektor już dziś podlega — od ochrony danych po zasady udzielania kredytów.
"AI w rękach sprzedawcy. Jak zwiększyć efektywność sprzedaży i zdominować rynek"
To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga, a cena dla Was pozostaje bez zmian.
Sprawdź cenęStąd główny postulat ZPF: jasny podział kompetencji. Sektor finansowy jest już objęty rozbudowanym nadzorem, m.in. ze strony KNF, więc — jak argumentuje Związek — trzeba doprecyzować, gdzie kończą się uprawnienia KRiBSI, a gdzie zaczynają dotychczasowych urzędów, żeby firmy nie wpadły w lukę między dwoma reżimami.
„Nadzór nad AI w finansach musi być skoordynowany z istniejącym systemem nadzoru sektorowego" — mówi Marcin Czugan, prezes ZPF. Jak dodaje, dla rynku istotne jest doprecyzowanie, który organ za co odpowiada i jak przedsiębiorcy mają realizować nowe obowiązki w praktyce. To typowe stanowisko branży: tak, regulujcie, ale czytelnie i bez dublowania obowiązków.
Jest też wątek czasu. Unijny pakiet Digital Omnibus przewiduje przesunięcie części terminów. Przepisy dla systemów AI wysokiego ryzyka mają być stosowane od 2 grudnia 2027 roku, a dla systemów objętych sektorowymi przepisami o bezpieczeństwie — od 2 sierpnia 2028 roku. ZPF zwraca jednak uwagę, że odroczenie nie jest powodem, by odkładać przygotowania — to raczej dodatkowy czas na dopracowanie standardów i wytycznych.
Na razie projekt jest dopiero na początku drogi legislacyjnej. Przed nim rozpatrzenie sprawozdania podkomisji, drugie i trzecie czytanie w Sejmie, potem Senat, a na końcu podpis prezydenta. Do momentu, w którym KRiBSI realnie zacznie działać, jeszcze daleko — ale kierunek jest już przesądzony: korzystanie z AI, zwłaszcza w finansach, będzie odbywać się pod okiem państwowego nadzoru.





