Przejdź do treści

UOKiK bierze się za algorytmy. Międzynarodowy front w obronie konsumentów

UOKiK nie czeka na unijne AI Act, tylko sam buduje kompetencje w sztucznej inteligencji. Polski urząd stanął na czele międzynarodowego projektu ICPEN, który ma pomóc chronić konsumentów przed algorytmiczną dyskryminacją, manipulacją i nieuczciwymi interfejsami.

UOKiK bierze się za algorytmy. Międzynarodowy front w obronie konsumentów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wchodzi w sztuczną inteligencję na poważnie. Jak podaje UOKiK, polski urząd zainicjował w ramach Międzynarodowej Sieci Ochrony Konsumentów ICPEN nowy projekt poświęcony wykorzystaniu AI w ochronie konsumentów i współprzewodniczy mu razem z włoskim odpowiednikiem AGCM.

To nie jest akademicka dyskusja o przyszłości technologii. Chodzi o bardzo praktyczne pytanie: jak sprawić, żeby algorytmy pomagały urzędnikom w wychwytywaniu nadużyć, a jednocześnie nie były narzędziem do manipulowania konsumentami w e-sklepach, aplikacjach czy serwisach subskrypcyjnych.

Projekt ma mieć charakter globalny. W grupie roboczej, oprócz Polski i Włoch, są przedstawiciele trzynastu państw z Europy, Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji, m.in. ze Szwecji, Hiszpanii, Belgii, Nigerii czy Korei Południowej.

AI jako szansa: algorytmy w służbie urzędników

Pierwszy filar projektu UOKiK nazywa „AI jako szansa”. Chodzi o to, żeby sztuczna inteligencja stała się narzędziem pracy urzędów ochrony konsumentów.

W praktyce mówimy o takich zastosowaniach jak:
– automatyczna analiza tysięcy skarg wpływających do urzędu,
– monitorowanie rynku i wychwytywanie podejrzanych ofert,
– wsparcie w identyfikowaniu powtarzających się schematów nadużyć.

Jak podaje UOKiK, w ramach projektu odbył się już webinar „Jak wdrożyć sztuczną inteligencję w praktyce”, podczas którego agencje z Salwadoru, Korei Południowej, Wielkiej Brytanii, Tajlandii i Finlandii pokazywały konkretne wdrożenia AI w administracji. Punktem odniesienia była stworzona wcześniej „AI Checklist for Consumer Protection Agencies Deploying AI” – lista kontrolna, która ma pomagać urzędom bezpiecznie wdrażać algorytmy w swojej pracy.

To ważny sygnał: AI nie jest tu traktowana jako modne hasło, tylko jako narzędzie do odciążenia ludzi od żmudnej analizy danych i przyspieszenia reakcji na realne problemy konsumentów.

AI jako ryzyko: algorytmiczna dyskryminacja i manipulacja

Drugi filar projektu UOKiK to „AI jako ryzyko”. Tutaj na celowniku są sytuacje, w których to przedsiębiorcy używają algorytmów w sposób uderzający w prawa konsumentów.

Chodzi między innymi o:
– dyskryminację algorytmiczną, na przykład gdy system ustala różne ceny dla podobnych klientów,
– manipulowanie decyzjami konsumentów, np. podbijanie presji na szybki zakup,
– brak przejrzystości działania systemów, kiedy użytkownik nie wie, dlaczego widzi taką ofertę, a nie inną.

UOKiK od kilku lat przygląda się tzw. dark patterns, czyli „ciemnym wzorcom” projektowania interfejsów. To mechanizmy, które mają skłonić nas do kliknięcia w opcję korzystną dla firmy, a nie dla nas – na przykład ukrycie przycisku rezygnacji z subskrypcji, fałszywe liczniki czasu promocji czy domyślne zaznaczanie najdroższej opcji. W przeprowadzonym wcześniej wspólnie z ICPEN międzynarodowym „wymiatania” e-commerce UOKiK wykazał, że na ponad 75 procent badanych stron występował przynajmniej jeden taki wzorzec.

Nowy projekt ma pójść krok dalej i uporządkować podejście do AI w tym obszarze. UOKiK zapowiada, że jednym z kluczowych tematów będą właśnie dark patterns oraz zagadnienia związane z agentami AI i automatycznym zbieraniem danych rynkowych (scrapingiem).

Cztery moduły do czerwca 2026 roku

Cykl prac w ramach ICPEN został rozpisany do czerwca 2026 roku i podzielony na cztery moduły tematyczne. Jak podaje UOKiK, dwa z nich już ruszyły.

Pierwszy moduł dotyczy AI jako ryzyka z perspektywy ochrony konsumentów i był realizowany podczas sesji panelowej na konferencji ICPEN w październiku 2025 roku. Drugi koncentruje się na AI jako narzędziu dla organów ochrony konsumentów i obejmował wspomniany webinar o wdrażaniu AI w praktyce.

Trzeci moduł będzie dotyczył tego, jak efektywnie pracować z AI w codziennej działalności urzędów. Czwarty skupi się na scrapingu, gromadzeniu danych rynkowych i agentach AI – czyli systemach, które samodzielnie zbierają, analizują i wykorzystują informacje z rynku.

Kulminacją projektu ma być konferencja planowana na marzec 2026 roku, poświęcona wdrażaniu sztucznej inteligencji w administracji publicznej ze szczególnym naciskiem na badanie ciemnych wzorców i praktyczne wykorzystanie AI w postępowaniach egzekucyjnych.

Co to oznacza dla firm i dla nas jako użytkowników

Dla przedsiębiorców ten projekt jest czytelnym sygnałem, że czasy „dzikiego zachodu” w wykorzystaniu algorytmów mogą się kończyć. UOKiK już dziś prowadzi działania przeciwko nieuczciwym praktykom w e-commerce, a narzędzia oparte na AI mogą te działania tylko wzmocnić.

Firmy, które wykorzystują personalizację cen, skomplikowane ścieżki zakupowe, systemy rekomendacji czy dynamiczne bannery, będą musiały coraz poważniej traktować kwestię przejrzystości i zgodności z prawem. Algorytm „nie wiedział” przestaje być wygodną wymówką, jeśli regulator dysponuje narzędziami, które potrafią zidentyfikować nadużycia w setkach serwisów naraz.

Z perspektywy zwykłego użytkownika stawką jest to, czy w cyfrowym świecie będziemy mieli realny wybór, czy tylko jego pozór. Projekt ICPEN pod przewodnictwem UOKiK można czytać jako próbę zbudowania wspólnego, międzynarodowego języka wokół odpowiedzialnego wykorzystania AI w handlu i usługach.

Jeśli te prace zakończą się sukcesem, w kolejnych latach możemy zobaczyć bardziej konkretne wytyczne dla firm, nowe narzędzia kontroli oraz lepsze wsparcie dla konsumentów, którzy czują, że „coś jest nie tak” z ofertą podsuwaną im przez algorytmy.

Źródło: UOKiK

Szukaj na blogu