Przejdź do treści

Nowa era cyfrowa w Europie: Firmy pod presją regulacji AI Act i Data Act

Unijne przepisy – AI Act, Data Act i DSA – tworzą nowy fundament dla firm w Europie. To już nie tylko kwestia zgodności prawnej, ale strategicznych zmian w zarządzaniu danymi i sztuczną inteligencją. Eksperci wskazują, że przejrzystość i nowe procedury stają się dla biznesu obowiązkiem.

Nowa era cyfrowa w Europie: Firmy pod presją regulacji AI Act i Data Act
fot. Capgemini

Europa przechodzi w fazę intensywnego porządkowania gospodarki cyfrowej. System trzech kluczowych regulacji – Data Act, Digital Services Act (DSA) oraz AI Act – przestał być jedynie zbiorem teoretycznych przepisów, a stał się realnym wyzwaniem operacyjnym dla przedsiębiorstw działających w Polsce i całej Unii Europejskiej.

Zasady te, wprowadzane stopniowo od 2024 roku, mają na celu zwiększenie przejrzystości technologii oraz ograniczenie dominacji największych dostawców usług cyfrowych. W praktyce oznaczają one jednak dla biznesu konieczność głębokiej przebudowy systemów informatycznych i procesów zarządzania informacją.

Sztuczna inteligencja pod nadzorem

Kluczowym elementem tych zmian jest AI Act, który wszedł w życie 1 sierpnia 2024 roku jako pierwsza na świecie tak kompleksowa regulacja systemów sztucznej inteligencji. Nakłada on na firmy rygorystyczne obowiązki w zakresie dokumentowania danych, oceny ryzyka oraz nadzoru nad systemami uznanymi za wysokiego ryzyka.

Naruszenie tych przepisów może być wyjątkowo kosztowne – unijne prawo przewiduje sankcje sięgające nawet 7% globalnego obrotu przedsiębiorstwa. Według ekspertów rynkowych, wymusza to zmianę kultury organizacyjnej.

– Sztuczna inteligencja wchodzi w etap dojrzałości – od innowacji i pierwszych wdrożeń do regulacji. To wymaga od firm nie tylko nowych procedur, ale też zmiany kultury organizacyjnej: procesy, dokumentacja i transparentność stają się kluczowe – zauważa Artur Kmiecik, Head of Cloud and Infrastructure Delivery w Capgemini Polska.

Dane jako strategiczny, ale trudny zasób

Równolegle z AI Act, firmy muszą mierzyć się z przepisami Data Act (obowiązującymi od 11 stycznia 2024 r.), które redefiniują prawo do danych generowanych przez urządzenia IoT i usługi chmurowe. Użytkownicy zyskali większą swobodę w przenoszeniu swoich danych między różnymi dostawcami, co zmusza firmy do modernizacji architektury baz danych i renegocjowania umów z dostawcami chmury.

Dopełnieniem tego systemu jest Digital Services Act (DSA), który od lutego 2024 roku reguluje odpowiedzialność platform internetowych za treści oraz przejrzystość stosowanych przez nie algorytmów.

Koniec „dobrych praktyk”, czas na obowiązki

Dla wielu organizacji w Polsce nowe przepisy oznaczają, że działania, które wcześniej były traktowane jako dobrowolne „dobre praktyki”, stają się teraz twardym wymogiem prawnym. Firmy muszą powoływać nowe role odpowiedzialne za nadzór nad algorytmami i zarządzać danymi w sposób ujednolicony, by były one gotowe do bezpiecznego udostępnienia.

Choć instytucje unijne oraz firmy doradcze podkreślają, że regulacje te mają wzmocnić konkurencyjność i uniezależnić Europę od zewnętrznych dostawców technologii, dla wielu przedsiębiorstw wiąże się to w pierwszej kolejności z dużymi inwestycjami w działy prawne i IT. Jak podkreśla Artur Kmiecik, dane przestają być tylko zasobem technicznym, a stają się strategicznym elementem modelu biznesowego, co wymusza przesunięcia odpowiedzialności na najwyższych szczeblach zarządczych.

Szukaj na blogu