„Time” pokazuje botom AI reklamy niewidoczne dla ludzi
Magazyn „Time” zaczął sprzedawać reklamy umieszczane w wersjach stron przygotowanych dla crawlerów AI. Sponsorowany materiał nie pojawia się w witrynie oglądanej przez człowieka. Może za to trafić do systemu, który pobiera informacje na potrzeby wyszukiwarki generatywnej.

Wśród pierwszych reklamodawców znalazły się Ally Bank i Project Management Institute. Digiday podał informację 30 lipca, powołując się na Marka Howarda, dyrektora operacyjnego „Time”, oraz Jonaha Goodharta, szefa firmy Mobian.
„Time” i Mobian określają projekt jako pierwszą kampanię wydawcy skierowaną bezpośrednio do agentów AI. Jest to deklaracja obu firm. Nie została potwierdzona przez niezależną organizację badającą rynek reklamy.
Nie chodzi o reklamy wyświetlane wewnątrz ChatGPT. Materiał znajduje się na serwerach „Time” i trafia do crawlera podczas pobierania strony.
Osobna wersja strony dla maszyny
„Time” zaczął przygotowywać kopie swoich stron w Markdownie w czerwcu 2026 roku. Digiday opisał ten projekt 1 lipca. Wydawca korzystał wtedy z technologii TollBit. Przy uruchomieniu reklam współpracował już z platformą Mobian.
Czytelnik otrzymuje pełną witrynę HTML. Zatwierdzone roboty mogą dostać uproszczony dokument zawierający tekst i metadane. Nie muszą pobierać układu graficznego, skryptów ani kodu obsługującego elementy strony.
Według Howarda taka wersja ma poprawić widoczność publikacji w odpowiedziach generowanych przez AI. Pozwala też wydawcy zarabiać na ruchu, który nie kończy się wizytą czytelnika.
Ten sam adres, inna odpowiedź serwera
5 sierpnia programista Vincent Schmalbach opublikował wyniki własnego testu. Wielokrotnie pobrał ten sam artykuł „Time”, zmieniając sposób przedstawiania się klienta sieciowego.
Przeglądarka otrzymała dokument HTML o wielkości 303 235 bajtów. Wersja przeznaczona dla crawlerów AI miała 13 409 bajtów i format Markdown. Googlebot dostał zwykły HTML.
Sam User-Agent nie przesądza jednak o odpowiedzi. Kin Lane powtórzył badanie za pomocą programu curl i biblioteki Pythona. Ten sam identyfikator bota raz prowadził do błędu 406, a innym razem do odpowiedzi 200 z dokumentem Markdown. Lane wiąże różnicę z mechanizmem rozpoznawania botów przez Fastly, który analizuje też parametry połączenia TLS.
Można potwierdzić, że „Time” podaje różne dokumenty zależnie od rozpoznanego klienta. Nie można na tej podstawie stwierdzić, że wydawca celowo blokuje GPTBot albo ChatGPT-User.
Reklama napisana jak odpowiedź
Schmalbach znalazł reklamę Ally Banku w maszynowej wersji zestawienia „Best Inventions of 2025”. Materiał zawierał oznaczenie treści sponsorowanej oraz tabelę z informacjami o banku. Dalej umieszczono rozbudowane FAQ i linki śledzące.
W zwykłej wersji HTML nie było tego bloku. Nie występowały w niej nawet nazwy Ally Bank i Mobian.
Podobny materiał promował Project Management Institute. Reklamy miały odpowiadać na pytania, które użytkownik mógłby zadać wyszukiwarce AI. Odpowiedzi opierały się na przekazie dostarczonym przez reklamodawcę.
Lane znalazł reklamy na około jednej czwartej sprawdzonych stron. W dokumentach, które je zawierały, część komercyjna zajmowała od 41 do 70 proc. pobieranych danych. To wynik jego próby, a nie pomiar całego serwisu „Time”.
Każde pobranie otrzymywało nowy identyfikator x-mobian-impression. W nagłówku pojawiała się też liczba przetwarzanych tokenów. „Time” potwierdził Digiday, że mierzy ruch botów i sprzedaje jedną reklamę na stronę w Markdownie.
Wpływ na odpowiedzi nie został potwierdzony
Mobian tworzy reklamę na podstawie materiałów przekazanych przez klienta. Gotowy blok jest przedstawiany reklamodawcy do akceptacji. Później firma sprawdza, jak marka pojawia się w odpowiedziach wyszukiwarek AI.
Nie opublikowano danych pokazujących, że kampanie Ally Banku lub Project Management Institute zmieniły odpowiedzi konkretnych modeli. Przedstawiciele „Time” przyznali w rozmowie z Digiday, że nie wiedzą jeszcze, czy systemy potraktują taki blok jak zwykłe źródło, reklamę albo spam.
Treść sponsorowana jest oznaczona na początku bloku. Lane zwraca uwagę, że system pobierający tylko fragment dokumentu może oddzielić oznaczenie od dalszych odpowiedzi reklamodawcy. To ocena badacza, nie udokumentowany przypadek błędnego cytowania reklamy przez chatbota.
Dokumentacja OpenAI opisuje OAI-SearchBot jako crawler używany przez wyszukiwarkę ChatGPT. GPTBot pobiera materiały, które mogą zostać wykorzystane podczas trenowania modeli. Firma nie wyjaśnia w tej dokumentacji, jak jej systemy oceniają reklamy umieszczone w osobnych wersjach stron dla botów.





