Przejdź do treści

Sztuczna inteligencja GPT – co to jest i jak z niej korzystać

GPT, ChatGPT, OpenAI, model, czat. Te słowa krążą razem, a mało kto wie, co dokładnie znaczą. Rozplątujemy pojęcia i pokazujemy, jak zacząć korzystać z GPT po polsku, bez płacenia i bez technicznej wiedzy.

Sztuczna inteligencja GPT – co to jest i jak z niej korzystać

Kiedy ktoś mówi „używam GPT", zwykle chodzi mu o ChatGPT. Wpisujesz pytanie, dostajesz odpowiedź. Tyle że GPT i ChatGPT to nie to samo, a nazwy chodzą parami i dlatego się mylą. Rozdzielmy je od razu, bo potem wszystko idzie łatwiej.

GPT to skrót od Generative Pre-trained Transformer. Po polsku byłby to generatywny, wstępnie wytrenowany transformer. Żargon, więc po kolei. „Generatywny" znaczy, że model tworzy nową treść, układa zdania, których wcześniej w takiej formie nie było. „Wstępnie wytrenowany" znaczy, że przeszedł naukę na gigantycznych ilościach tekstu, zanim ktokolwiek zadał mu pierwsze pytanie. „Transformer" to nazwa architektury, czyli sposobu, w jaki model przetwarza słowa. Opisano ją w 2017 roku i to ona stoi za całą dzisiejszą falą generatywnej AI.

GPT to silnik, ChatGPT to samochód

Najprostsze porównanie: GPT jest jak silnik, a ChatGPT jak samochód, w którym ten silnik zamontowano.

GPT to model językowy. Matematyczny mechanizm, który przewiduje kolejne słowa. Sam z siebie nie ma okienka do rozmowy, przycisków ani konta. Siedzi pod maską. ChatGPT to gotowy produkt zbudowany wokół tego modelu: interfejs, w którym piszesz, historia rozmów, aplikacja w telefonie, tryb głosowy.

Jedno i drugie robi firma OpenAI. To amerykańskie przedsiębiorstwo udostępniło ChatGPT 30 listopada 2022 roku. Od tego momentu zaczął się szum wokół sztucznej inteligencji, który nie ucichł do dziś.

Ta sama firma sprzedaje też dostęp do samego silnika, przez tak zwane API. Korzystają z niego programiści, którzy wkładają GPT do własnych aplikacji: do obsługi klienta, analizy dokumentów, pisania opisów produktów. Przeciętny użytkownik tego nie widzi, choć często używa GPT nieświadomie, bo jakaś firma wbudowała go w swój czat albo w narzędzie, z którego akurat korzysta.

Skąd te wszystkie numerki

Model GPT ma wersje, podobnie jak system w telefonie. Każda kolejna jest sprawniejsza od poprzedniej.

Pierwszego ChatGPT w 2022 roku napędzał model z rodziny GPT-3.5. Później przyszły GPT-4 i kolejne odsłony piątej generacji. W 2026 roku OpenAI wypuszcza już modele z rodzin GPT-5.5 i GPT-5.6, a linia idzie dalej. Uczyć się tych numerów na pamięć nie ma po co, zmieniają się co kilka miesięcy. Wystarczy zapamiętać, że wyższy numer to nowszy, zwykle mocniejszy model.

Jest za to jedno rozróżnienie, które faktycznie przydaje się w praktyce. Część modeli odpowiada błyskawicznie i nadaje się do zwykłej rozmowy. Część „myśli" chwilę dłużej i lepiej radzi sobie z trudniejszym zadaniem: matematyką, analizą, kodem. W ChatGPT często da się między nimi przełączać. Na maila wystarczy szybki tryb. Na zawiły problem warto poczekać te kilkanaście sekund dłużej.

Do czego GPT się nadaje

Model radzi sobie z wszystkim, co da się zapisać słowami. Pisze i przerabia teksty, więc maila, ogłoszenie czy opis produktu dostajesz w formie szkicu do poprawienia, jeśli tylko podasz mu kilka faktów. Streszcza: wklejasz długi artykuł, umowę albo raport i prosisz o skrót lub o wyłuskanie konkretnej informacji. Tłumaczy, i to nie słowo w słowo, tylko z wyczuciem tonu i kontekstu. Wyjaśnia trudne rzeczy prostym językiem albo rozpisuje je po kroku. Pomaga też uporządkować chaos, ułożyć plan tekstu, spisać argumenty za i przeciw, ogarnąć rozjechane notatki.

Nowsze wersje rozumieją obrazy i potrafią generować grafikę, a przez tryb głosowy da się z nimi gadać jak przez telefon. GPT dawno przestał być narzędziem wyłącznie do tekstu.

Czego GPT nie potrafi

Tu zaczyna się część, którą trzeba znać, zanim zaufasz odpowiedzi.

GPT bywa pewny siebie akurat wtedy, gdy się myli. Poda błędną datę, wymyśli cytat, powoła się na nieistniejące źródło, a zrobi to na tyle gładko, że brzmi wiarygodnie. Nazywa się to halucynacją. Nowsze modele zmyślają rzadziej, zwłaszcza w tematach medycznych, prawnych i finansowych, ale problem nie zniknął. Każdą liczbę, każde nazwisko i każdy fakt, który ma dla ciebie znaczenie, sprawdź gdzie indziej.

Model nie zna też najświeższych wydarzeń, o ile akurat nie korzysta z wyszukiwarki. Jego wiedza urywa się w momencie, do którego został wytrenowany. Niektóre wersje ChatGPT potrafią już szukać w sieci na bieżąco, ale nie zakładaj tego z góry.

Zostaje jeszcze rzecz, o której łatwo zapomnieć. To, co wpiszesz, może posłużyć do dalszego trenowania modelu. Nie wrzucaj tam danych, których nie chcesz oddać na zewnątrz: numeru PESEL, haseł, poufnych papierów firmowych. Trenowanie na własnych rozmowach da się w ustawieniach ChatGPT wyłączyć.

Jak zacząć za darmo

Wchodzisz na chatgpt.com albo pobierasz aplikację. Zakładasz konto. Darmowa wersja daje dostęp do aktualnego modelu z pewnymi limitami i spokojnie wystarczy, żeby sprawdzić, czy to się w ogóle do czegoś przyda.

Płatny plan zdejmuje część ograniczeń i daje szybszy dostęp do najmocniejszych modeli oraz do bardziej rozbudowanych funkcji. Tylko zaczynać od płacenia nie ma sensu. Lepiej kilka dni popracować za darmo i dopiero wtedy zdecydować, czy dopłata cokolwiek ci da.

GPT nie jest jedyną opcją. Google rozwija Gemini, Anthropic robi Claude, a po polsku działają rodzime Bielik i PLLuM. Obsługa jest wszędzie podobna: piszesz, co chcesz uzyskać, i im konkretniej, tym lepszy wynik. Na pierwszy kontakt ze sztuczną inteligencją GPT sprawdza się dobrze. I nic nie kosztuje.

Źródła:

  • OpenAI, dokumentacja modeli i informacje o wydaniach (help.openai.com, openai.com)
  • TechCrunch, doniesienia o modelach ChatGPT (techcrunch.com)
  • Wikipedia, hasła „ChatGPT" oraz „Generative pre-trained transformer"
Nawet do 1200 zł cashbacku z Allegro Klik
Nawet do 1200 zł cashbacku z Allegro Klik
Otwórz konto i zgarniaj cashback
To jest link afiliacyjny. Przed skorzystaniem z oferty zapoznaj się z regulaminem promocji.

Szukaj na blogu