Suwerenność AI staje się priorytetem. Firmy chcą uniezależnić się od zewnętrznych dostawców
Niemal 80 proc. organizacji uznaje suwerenną sztuczną inteligencję za priorytet – wynika z raportu The Linux Foundation. Firmy nie chcą już tylko korzystać z gotowych narzędzi AI. Coraz częściej wolą tworzyć własne, by zachować kontrolę nad danymi, własnością intelektualną i bezpieczeństwem.

Tempo adopcji sztucznej inteligencji w biznesie robi wrażenie. Według danych McKinsey w 2025 roku 88 proc. organizacji wykorzystywało AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej – to o 38 punktów procentowych więcej niż pięć lat wcześniej. Zmienia się jednak nie tylko skala, ale i sposób myślenia o tych technologiach.
W pierwszej fali wdrożeń chodziło głównie o gotowe rozwiązania: cięcie kosztów, przyspieszenie procesów. Teraz widać wyraźne przesunięcie w stronę budowania własnych narzędzi AI, dopasowanych do konkretnych potrzeb organizacji. Raport The Linux Foundation pokazuje, że 57 proc. badanych firm tworzy niezależne rozwiązania, by zachować kontrolę nad ich możliwościami i własnością intelektualną. Niemal połowa (49 proc.) wskazuje na unikalne wymagania funkcjonalne, a 41 proc. – na kwestie bezpieczeństwa.
Wdrożenie zaczyna się od analizy
Żeby suwerenna AI miała sens, musi być dopasowana do realiów firmy – zarówno celów biznesowych, jak i istniejącej infrastruktury IT.
– Proces wdrożenia suwerennej sztucznej inteligencji należy rozpocząć od analizy potrzeb i planów organizacji. Projektowanie rozwiązań musi uwzględniać specyfikę całego ekosystemu IT, tak aby zapewnić ich bezproblemową integrację – mówi Kacper Szczepaniuk, Observability Specialist w Linux Polska.
Jak podaje, konkretne technologie dobiera się pod konkretne problemy. Duża baza obrazów? Sprawdzi się computer vision do przetwarzania i klasyfikacji plików. Ręczne, czasochłonne wyszukiwanie dokumentów? Agent AI z kontekstowym wyszukiwaniem i podsumowaniami. Według doświadczeń Linux Polska taki agent skraca czas wyszukiwania nawet o 65 proc.
Bezpieczeństwo i zgodność z regulacjami
Suwerenna AI ma też wymiar regulacyjny. Radosław Żak-Brodalko, Senior Solutions Architect w Linux Polska, zwraca uwagę na jej znaczenie w kontekście rozporządzenia DORA, które nakłada na instytucje finansowe obowiązek zarządzania ryzykiem ICT.
– Narzędzia AI automatyzują wiele z tych zadań: od identyfikacji słabych punktów, przez priorytetyzację zadań w zależności od ich wpływu na poszczególne aspekty funkcjonowania biznesu, aż po modelowanie symulacji zakłóceń związanych z cyberatakami czy awariami – wyjaśnia Żak-Brodalko.
Zakres zastosowań obejmuje też identyfikację ryzyka operacyjnego, propozycje działań naprawczych i automatyczne generowanie raportów zgodnych z DORA czy normą ISO 22301.
Wymiar krajowy i europejski
Z badania The Linux Foundation wynika, że specjaliści najczęściej (66 proc.) widzą wartość suwerennej AI na poziomie krajowym – bo to rządy kształtują legislację i decydują o finansowaniu. Istotny jest też poziom organizacyjny (47 proc.) i ponadkrajowy (45 proc.).
Ten ostatni jest szczególnie aktualny w UE. Jak wskazuje Żak-Brodalko, unijne ambicje opisuje m.in. AI Continent Action Plan, który zakłada zwiększanie wdrożeń AI w przemyśle i sektorze publicznym, budowę infrastruktury (w tym fabryk AI i gigafabryk) oraz rozwój współpracy w ramach sojuszu Apply AI Alliance.
Na każdym z tych poziomów suwerenna AI sprowadza się do tego samego: niezależności technologicznej, ograniczenia ryzyka i możliwości dostosowania narzędzi do własnych potrzeb – bez rewolucji w istniejącej infrastrukturze.





