Przejdź do treści

Sam Altman: AGI mogła już powstać i „przemknąć” bez echa

W podcaście „Big Technology” Sam Altman zasugerował, że AGI mogła już „przemknąć” i nie zmieniła świata tak spektakularnie, jak oczekiwano. Szef OpenAI proponuje, by mniej kłócić się o definicje, a bardziej myśleć o superinteligencji.

Sam Altman: AGI mogła już powstać i „przemknąć” bez echa

Sam Altman zasugerował, że sztuczna inteligencja ogólna (AGI) mogła już zostać osiągnięta, tylko… świat tego nie zauważył. W rozmowie w podcaście „Big Technology” mówił, że branża „nigdy nie zdefiniowała” AGI w sposób jednoznaczny, a dziś w praktyce jesteśmy w „rozmytym okresie”, w którym część osób uważa, że AGI już istnieje, a część wciąż się z tym nie zgadza.

Altman ujął to prowokacyjnie: AGI mogła „przemknąć” i nie wywrócić świata do góry nogami „tak bardzo”, jak obiecywała to narracja wokół przełomu. Jednocześnie przekonywał, że jeśli utknęliśmy w sporze o definicje, to kolejnym „hasłem”, na którym branża już zaczyna się skupiać, jest superinteligencja.

W tej samej wypowiedzi podał też roboczą, bardzo „ludzką” definicję superinteligencji. Według Altmana to moment, w którym system potrafi lepiej niż człowiek (nawet człowiek wspierany przez AI) pełnić role wymagające szerokiego oglądu, oceny ryzyka i podejmowania decyzji, na przykład prezydenta USA, dyrektora generalnego dużej firmy albo naukowca kierującego wielkim laboratorium.

Wątek nie jest zupełnie nowy. W styczniu 2025 roku Altman pisał publicznie, że OpenAI „wie, jak zbudować AGI” i że firma coraz mocniej patrzy już dalej, w stronę superinteligencji. Media zwracały wtedy uwagę, że to, jak definiuje się AGI, ma też biznesowe konsekwencje, bo w tle działa umowa OpenAI z Microsoftem i zapis o tym, co dzieje się po formalnym „osiągnięciu AGI”.

AGI (Artificial General Intelligence) to skrót, którym zwykle opisuje się AI zdolną wykonywać bardzo szeroki zakres zadań na poziomie człowieka lub lepiej, a nie tylko jedną wąską rzecz. Problem w tym, że branża nie ma jednej, powszechnie uznanej miary, kiedy „to już AGI”, stąd spory o definicje.

Szukaj na blogu