Przejdź do treści

Polacy nie rozpoznają treści z AI. To prosta droga do oszustwa

Nowe badanie Visa pokazuje, że osoby, które nie odróżniają treści generowanych przez AI od prawdziwych, ponad cztery razy częściej padają ofiarą oszustw w sieci. Sprawdzamy, jak działa ten mechanizm i jak AI ma pomagać w ich blokowaniu.

Polacy nie rozpoznają treści z AI. To prosta droga do oszustwa

Im trudniej odróżnić treści tworzone przez sztuczną inteligencję od tych przygotowanych przez ludzi, tym łatwiej o kosztowną pomyłkę. Z badania zleconego przez Visa wynika, że Polacy, którzy w mediach społecznościowych mylą treści generowane przez AI z autentycznymi, ponad cztery razy częściej padają ofiarą oszustw finansowych niż osoby bardziej czujne (63 proc. wobec 14 proc.).

Chodzi głównie o fałszywe reklamy, posty i wiadomości prywatne, które udają komunikaty banków, sklepów czy instytucji publicznych. Obrazy, wideo i teksty tworzone przez generatywną AI wyglądają na tyle wiarygodnie, że wiele osób przestaje zadawać podstawowe pytania: kto stoi za daną ofertą, skąd pochodzi link, czy to w ogóle ma sens.

Straty liczone w pieniądzach, czasie i nerwach

Według szacunków Visa przeciętna ofiara oszustwa internetowego w Polsce traci jednorazowo ponad 615 złotych. W skali całej gospodarki daje to niemal 1,6 mld zł rocznie. To nie tylko „koszt wpisany w rozwój cyfrowy”, lecz realne uderzenie w domowe budżety. Ponad 40 proc. poszkodowanych spędziło więcej niż dobę, próbując odkręcić sprawę – od kontaktów z bankiem po zgłaszanie sprawy policji.

Skutki są też emocjonalne. Blisko połowa badanych (44 proc.) przyznaje, że po takim doświadczeniu odczuwa długotrwały stres i spadek poczucia bezpieczeństwa w sieci. Co trzeci Polak, który padł ofiarą oszustwa, waha się teraz przed kupowaniem online. To uderza szczególnie w małe i średnie firmy, które żyją z e-handlu.

Nawyki, które ułatwiają pracę oszustom

Raport pokazuje, że zagrożenie to nie tylko kwestia „sprytnego ataku”, ale również naszych codziennych nawyków. Jedna trzecia Polaków rzadko czyta coś więcej niż nagłówek, zanim wyrobi sobie opinię. Prawie jedna czwarta udostępniła w mediach społecznościowych post, nie sprawdzając, czy zawarte tam informacje są prawdziwe.

Jeżeli do tego dochodzi zaufanie do treści generowanych przez AI – tekstów, obrazów czy wideo – powstaje idealne środowisko do nadużyć. Fałszywy konkurs, „okazja życia”, pseudo-inwestycja, a nawet oszustwo „na znajomego” mogą być przygotowane z użyciem narzędzi AI tak, aby brzmiały i wyglądały jak coś w pełni wiarygodnego.

AI po drugiej stronie barykady

Sztuczna inteligencja nie jest jednak tylko narzędziem w rękach cyberprzestępców. Visa przypomina, że od ponad 30 lat wykorzystuje rozwiązania oparte na AI do monitorowania transakcji i wychwytywania nietypowych zachowań w czasie rzeczywistym. W ciągu ostatnich pięciu lat firma zainwestowała 12 mld dolarów w technologie, w tym systemy, które mają wykrywać oszustwa, zanim dotrą one do konsumentów.

Modele analizują m.in. miejsce płatności, typ urządzenia, historię zachowań klienta i miliardy innych sygnałów, aby ocenić, czy dana transakcja pasuje do „normalnego” wzorca. Jeśli coś wygląda podejrzanie, bank może zablokować operację, poprosić o dodatkowe potwierdzenie albo wysłać ostrzeżenie.

Jednocześnie jedna trzecia dorosłych Polaków uważa, że rozwój AI sprawi, iż oszustwa w mediach społecznościowych będą jeszcze trudniejsze do wykrycia. W praktyce oznacza to, że same systemy bezpieczeństwa nie wystarczą – potrzebna jest także edukacja użytkowników.

Jak nie dać się treściom z AI

Visa proponuje pięć prostych zasad, które mogą pomóc ograniczyć ryzyko, szczególnie w świecie treści generowanych przez sztuczną inteligencję:

  1. Zawsze kwestionuj wiarygodność. Fałszywe reklamy i profile potrafią wyglądać perfekcyjnie. Zanim klikniesz, zastanów się, czy oferta, rabat albo konkurs nie są „za dobre, by były prawdziwe”.
  2. Zwolnij tempo. Presja czasu („tylko dziś”, „ostatnie miejsca”) to ulubione narzędzie oszustów. Sprawdź firmę, opinie, adres strony, zanim podasz jakiekolwiek dane.
  3. Weryfikuj nadawcę innym kanałem. Wiadomość z prośbą o pieniądze, kod BLIK czy dane logowania powinna zapalić czerwoną lampkę. Zadzwoń do tej osoby, wejdź samodzielnie na stronę banku czy sklepu zamiast klikać w link.
  4. Dbaj o bezpieczeństwo kont. Włącz dwuskładnikowe logowanie, aktualizuj aplikacje, ustaw silne hasła. Podejrzane posty i reklamy zgłaszaj platformie oraz – jeśli chodzi o pieniądze – bankowi.
  5. Płać tylko bezpiecznymi metodami. Nigdy nie przesyłaj danych karty w wiadomościach prywatnych czy komentarzach. Jeśli sklep nie oferuje bezpiecznej formy płatności, lepiej zrezygnować z zakupu.

AI zostanie z nami. Pytanie, na jakich warunkach

Komentując wyniki badania, Mateusz Oleksy, dyrektor generalny Visa w Polsce, podkreśla, że AI przynosi zarówno większą wygodę, jak i nowe ryzyka. Oszuści korzystają z tych samych narzędzi, które mają ułatwiać nam życie.

Z perspektywy użytkownika kluczowe jest więc pogodzenie się z faktem, że sztuczna inteligencja na stałe weszła do świata finansów i mediów społecznościowych. Różnica między bezpiecznym a niebezpiecznym korzystaniem z sieci będzie zależała od tego, czy umiemy krytycznie podchodzić do treści i świadomie korzystać z narzędzi bezpieczeństwa, które banki i operatorzy płatniczy budują w oparciu o AI.

Szukaj na blogu