Przejdź do treści

AI przestanie kraść obrazy? Perplexity dogadało się z Getty Images. Licencjonowane zdjęcia w wynikach

AI przestanie kraść obrazy? Perplexity dogadało się z Getty Images. Licencjonowane zdjęcia w wynikach

Perplexity zawarło wieloletnią umowę z Getty Images. W odpowiedziach mają pojawiać się licencjonowane zdjęcia z podpisem autora i linkiem do źródła. To sygnał, że AI może korzystać z obrazów legalnie, a nie przez scraping.

Jak podaje Getty Images, obie firmy podpisały globalną, wieloletnią umowę. Perplexity zyska prawo wyświetlania zdjęć Getty w swoich narzędziach wyszukiwania i odkrywania treści. Kluczowe są podpisy autorów i linki do źródeł oraz integracja przez API. Przy czym warto zastrzec: komunikat dotyczy wyświetlania obrazów, nie treningu modeli.

Co zobaczą użytkownicy Perplexity?

W odpowiedziach mają pojawiać się zdjęcia z czytelnym podpisem i linkiem do Getty. To porządkuje sprawę praw. Użytkownik nie musi zgadywać, czy obraz trafił tam „z internetu” czy na licencji. Taki standard uczy też, jak legalnie posługiwać się obrazami online.

Dlaczego to ważne dla twórców i redakcji

Licencje to realny przepływ pieniędzy i gwarancja atrybucji. Jeśli narzędzia AI będą brały zdjęcia z umów, a nie z nieautoryzowanego scrapingu, fotografowie i wydawcy wreszcie zobaczą z tego korzyść. Ten kierunek jest spójny z wcześniejszą linią Getty w sporze o trening na cudzych obrazach.

Kontekst sporów

W tle toczy się świeży pozew Reddita przeciwko Perplexity o rzekomy „przemysłowy” scraping komentarzy użytkowników. Nawet jeśli sprawa dotyczy danych tekstowych, sygnał jest jasny. Branża oczekuje licencji zamiast wolnoamerykanki.

Co dalej?

Ważnych jest kilka kwestii. Po pierwsze, czy atrybucja będzie stała i widoczna w każdej odpowiedzi. Po drugie, czy podobne umowy pojawią się z innymi dostawcami zdjęć. Po trzecie, czy firmy zaczną wyraźnie rozdzielać dwie rzeczy: licencje na wyświetlanie i ewentualne licencje na trening.

Źródło: informacja prasowa Getty Images.

Szukaj na blogu