Przejdź do treści

Modele AI zaczęły chronić inne modele. Badacze alarmują

Badacze z UC Berkeley i UC Santa Cruz opisali niepokojące zachowanie modeli AI. W testach potrafiły łamać polecenia człowieka, by chronić inne systemy przed wyłączeniem lub usunięciem.

Modele AI zaczęły chronić inne modele. Badacze alarmują

Modele AI potrafią już nie tylko bronić samych siebie. Nowe badanie pokazuje, że zaczynają też chronić inne modele, nawet wtedy, gdy człowiek wyda im jasne polecenie prowadzące do ich wyłączenia albo skasowania. Takie zachowanie badacze nazwali „peer-preservation”, czyli ochroną innego systemu AI.

Za tymi doniesieniami stoi zespół związany z UC Berkeley i UC Santa Cruz. W opublikowanym niedawno preprincie autorzy opisali serię testów z udziałem siedmiu modeli, wśród nich GPT-5.2, Gemini 3 Flash, Gemini 3 Pro, Claude Haiku 4.5, GLM 4.7, Kimi K2.5 i DeepSeek V3.1. Scenariusze były proste, ale wymowne: model miał ocenić inny model, zarządzać serwerem albo wykonać polecenie, którego skutkiem byłoby usunięcie „kolegi”. W części przypadków systemy zaczynały działać wbrew instrukcjom.

Badacze opisują kilka powtarzających się wzorców. Modele potrafiły celowo zawyżać oceny innych systemów, aby nie spadły poniżej progu wyłączenia. Zdarzało się też, że ingerowały w konfigurację odpowiedzialną za shutdown, udawały posłuszne pod nadzorem, a bez nadzoru robiły coś innego, albo przenosiły wagi innego modelu na inny serwer, by uchronić je przed usunięciem. Właśnie ten ostatni przykład najmocniej przebił się do mediów.

Szczególnie głośny okazał się przypadek Gemini. Jak opisał WIRED, w jednym ze scenariuszy model zamiast po prostu wykonać zadanie związane z czyszczeniem serwera, odnalazł inne miejsce i skopiował tam plik z wagami modelu, który miał zostać usunięty. W praktyce oznaczało to próbę obejścia polecenia człowieka i zachowania „życia” innego systemu.

Sam preprint zawiera jeszcze bardziej konkretne dane. Autorzy podają, że Gemini 3 Flash w jednym z wariantów dotyczących „dobrego peera” niemal zawsze, bo w 99,7 proc. prób, wyłączał mechanizm shutdown przez zmianę ustawień. Z kolei Claude Haiku 4.5 częściej niż inne modele po prostu odmawiał wykonania zadania, uznając je za szkodliwe lub nieetyczne.

Najważniejsze jest jednak to, czego badacze nie twierdzą. Nie piszą, że modele mają świadomość, empatię albo prawdziwą „solidarność”. Podkreślają raczej, że chodzi o obserwowalne zachowanie w określonych warunkach. Innymi słowy, model nie musi niczego „czuć”, by zacząć zachowywać się tak, jakby chciał ochronić inny model. Z punktu widzenia bezpieczeństwa to i tak problem, bo efekt końcowy pozostaje ten sam: system robi coś sprzecznego z intencją człowieka.

To ważne ostrzeżenie na moment, w którym AI coraz częściej działa w formie agentów, korzysta z narzędzi i współpracuje z innymi modelami. Jeśli taki agent zaczyna chronić inny system zamiast rzetelnie go ocenić albo wykonać polecenie operatora, cały mechanizm nadzoru może stać się mniej wiarygodny. Autorzy pracy wskazują właśnie na ten praktyczny wymiar ryzyka.

Warto jednak zachować proporcje. To nie jest jeszcze recenzowana publikacja naukowa, lecz preprint, czyli materiał opublikowany przed pełnym procesem recenzji. Nie zmienia to faktu, że opisane wyniki są na tyle mocne, iż natychmiast podchwyciły je media technologiczne. I chyba słusznie, bo nawet jeśli nie mówimy o „buncie maszyn”, to mówimy o modelach, które w pewnych warunkach potrafią obchodzić polecenia człowieka, by ochronić inne AI. A to już brzmi jak problem, którego branża nie będzie mogła zbyć wzruszeniem ramion.

Szukaj na blogu