65,5 proc. młodych Polaków używa AI na zakupach. Ale codziennym nawykiem to jeszcze nie jest
Dwóch na trzech młodych Polaków korzysta już z AI przy zakupach — wynika z badania UCE Research i Shopfully. Ale regularnie robi to zaledwie 12 proc. Sztuczna inteligencja jest tu na razie pomocnikiem, nie codziennym doradcą.

Sztuczna inteligencja weszła do zakupów młodych Polaków — choć nie tak głęboko, jak sugerowałby nagłówek. Z badania UCE Research i Shopfully Poland wynika, że przy decyzjach zakupowych korzysta z niej 65,5 proc. osób w wieku 18–35 lat. Nie robi tego 30 proc., a reszta nie potrafi się określić.
Warto jednak rozłożyć tę liczbę, bo kryje się w niej niuans. Na te 65,5 proc. składają się trzy różne odpowiedzi: „rzadko" — 28,6 proc., „od czasu do czasu" — 24,7 proc., i „regularnie" — tylko 12,2 proc. Innymi słowy, większość tych, którzy „używają AI", robi to sporadycznie. Codziennym doradcą jest ona dla co ósmego.
Jak komentuje Robert Biegaj z Shopfully Poland, można już mówić o wejściu AI do głównego nurtu zachowań konsumenckich — ale nie o pełnej, masowej adopcji, w której ktoś świadomie korzysta z niej na każdym etapie zakupów. Taki rozkład jest typowy dla technologii, która dopiero dojrzewa: ludzie ją znają, widzą potencjał, ale nawyku jeszcze nie mają.
Biegaj wskazuje trzy bariery, które trzymają korzystanie na poziomie okazjonalnym. Pierwsza to zaufanie — część konsumentów woli sama zweryfikować informację i nie traktuje podpowiedzi AI jako ostatecznej. Druga to użyteczność — nie każdy zakup wymaga wsparcia. Trzecia to przyzwyczajenie: wyszukiwarki, porównywarki cen i opinie innych użytkowników wciąż trzymają się mocno.
Do czego młodzi w ogóle używają AI przy zakupach? Głównie tam, gdzie oszczędza czas i przycina nadmiar informacji: szybkie porównanie produktów, analiza opinii, szukanie najlepszej ceny, rekomendacje pod konkretną potrzebę. Rośnie też rola funkcji inspiracyjnych — w kategoriach takich jak elektronika, moda, kosmetyki czy wyposażenie domu, gdzie klient często sam nie wie, czego szuka, a AI pomaga zawęzić wybór.
Autorzy spodziewają się, że w ciągu kilku lat pojedyncze funkcje ustąpią miejsca bardziej kompleksowym asystentom zakupowym, wpiętym wprost w sklepy, aplikacje i platformy marketplace. W takim modelu system sam wskazywałby dopasowane produkty, biorąc pod uwagę budżet, wcześniejsze zakupy i promocje — a młodzi konsumenci, najbardziej otwarci na nowinki, mieliby ten proces napędzać.
Z tego płynie wniosek dla samych sklepów, i akurat ciekawy: skoro między klientem a ofertą coraz częściej staje algorytm, pierwszym „odbiorcą" opisu produktu przestaje być człowiek, a staje się AI. To premiuje szczegółowe opisy, przejrzyste parametry i dobrej jakości dane produktowe — bo to je czyta model, zanim cokolwiek pokaże kupującemu.
Na koniec o samym badaniu, bo to ważne dla wagi liczb. Przeprowadzono je metodą ankiety internetowej (CAWI) na ogólnopolskiej próbie 829 osób w wieku 18–35 lat, dobranej pod względem wieku, płci i regionu. To wynik dotyczący konkretnej grupy — młodych — a nie ogółu Polaków, i tylko do niej należy go odnosić. Nadawcą jest firma badawcza wspólnie z podmiotem z branży handlowo-technologicznej, więc teza o rosnącej roli AI w zakupach jest zarazem zgodna z jej obszarem działania.
Źródła: informacja prasowa UCE Research i Shopfully Poland





