Przejdź do treści

Kopanie Bitcoina przestaje się spinać. Górnicy idą w centra AI

Amerykańskie farmy bitcoina coraz częściej zmieniają się w centra danych dla AI. CoinShares szacuje wartość ogłoszonych kontraktów AI i HPC na ok. 43 mld USD.

Kopanie Bitcoina przestaje się spinać. Górnicy idą w centra AI

Kiedyś budowali hale pełne koparek. Dziś coraz częściej sprzedają ten sam „surowiec” w innej formie: prąd, chłodzenie i gotową infrastrukturę centrów danych pod obliczenia dla sztucznej inteligencji. Jak podaje „Wired”, największe amerykańskie firmy z branży wydobycia bitcoina zaczęły masowo przestawiać się na rynek AI i HPC, bo ekonomika kopania gwałtownie się pogorszyła.

„Wired” zwraca uwagę na kilka nakładających się czynników: rosnącą konkurencję w sieci Bitcoina, halving z 2024 roku (spadek nagrody do 3,125 BTC) oraz spadek ceny BTC do okolic 85 tys. dolarów, co uderza w marże wszystkich poza najbardziej efektywnymi operatorami. W tle jest też zmiana oczekiwań rynku: AI daje szansę na wieloletnie, przewidywalne przychody zapisane w kontraktach.

Twarde liczby podaje CoinShares. W raporcie „CoinShares Bitcoin Mining Report Q4 2025” czytamy, że fala ogłoszeń kontraktów AI i HPC w sektorze urosła do około 43 mld dolarów, a giełda mocno premiuje spółki, które potrafią dowieźć ten zwrot w stronę AI.

CoinShares pokazuje też, jak wyglądają przykłady z ostatnich miesięcy. W aktualizacji z 10 listopada 2025 r. opisano m.in. umowę Iris Energy z Microsoftem (kontrakt na 200 MW mocy GPU, 5 lat, 9,7 mld USD) oraz porozumienie Cipher Mining z AWS (15 lat, 5,5 mld USD) jako sygnał, że górnicy potrafią zdobywać klientów z grupy największych firm technologicznych.

To nie znaczy, że kopanie znika. „Wired” opisuje też „twardogłowych”, którzy zostają przy „pure-play mining”. Wśród nich jest American Bitcoin, projekt powiązany z Ericiem Trumpem, który deklaruje, że nie chce zmieniać modelu tylko dlatego, że rynek ma nową modę.

Z perspektywy rynku AI ten trend jest ważny z jednego powodu: centra danych to dziś wąskie gardło. Operatorzy po „kryptofarmach” mają działki, przyłącza i kontrakty na energię, ale przejście na AI zwykle wymaga kosztownej przebudowy i wymiany sprzętu, bo zamiast koparek wchodzą klastry GPU. Na to zwraca uwagę także „The Wall Street Journal”, opisując, że sama zamiana profilu działalności wiąże się z inwestycjami w modernizację obiektów.

Szukaj na blogu