Przejdź do treści

Kontrowersyjny dyplom z AI na ASP we Wrocławiu. Studenci zabierają głos

Praca dyplomowa z elementami generatywnej sztucznej inteligencji, wyróżniona na ASP we Wrocławiu, wywołała sprzeciw części studentów. W tle spór o granice AI w edukacji artystycznej.

Kontrowersyjny dyplom z AI na ASP we Wrocławiu. Studenci zabierają głos
fot. Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu

Wyróżniona praca dyplomowa z wykorzystaniem narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji stała się źródłem poważnych napięć na Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Projekt zaprezentowany podczas przeglądu najlepszych dyplomów wywołał falę krytycznych komentarzy ze strony studentów i absolwentów, którzy zakwestionowali zarówno sam sposób użycia AI, jak i decyzję uczelni o promowaniu tej pracy.

Według relacji studentów, kontrowersje wzbudził fakt, że dyplom z elementami wygenerowanymi przy użyciu AI został włączony do oficjalnej selekcji i szeroko promowany w mediach społecznościowych. W ich ocenie taki gest relatywizuje znaczenie pracy warsztatowej i indywidualnego procesu twórczego, które stanowią fundament edukacji artystycznej. Pojawiły się również głosy, że wykorzystanie generatywnej AI w pracy dyplomowej rodzi poważne wątpliwości etyczne, zwłaszcza w kontekście treningu modeli na cudzych pracach.

Uczelnia odniosła się do zarzutów, podkreślając, że narzędzia AI nie były celem samym w sobie, lecz jednym z elementów wspierających proces twórczy. Zaznaczono, że zasadnicza część dyplomu została wykonana w sposób tradycyjny, a decyzja o dopuszczeniu pracy do wystawy miała wynikać z całościowej oceny koncepcji, narracji i efektu artystycznego. Władze ASP zwróciły też uwagę, że sztuczna inteligencja jest traktowana podobnie jak inne narzędzia cyfrowe, pod warunkiem świadomego i krytycznego użycia.

Spór szybko przeniósł się do sieci. Pod postami uczelni pojawiły się setki komentarzy, w których studenci i obserwatorzy z zewnątrz zarzucali ASP brak jasnych standardów dotyczących AI w dydaktyce. Część z nich wskazywała, że sposób komunikacji mógł sugerować znacznie większy udział algorytmów w powstaniu pracy, niż miało to miejsce w rzeczywistości. W reakcji na eskalację emocji uczelnia ograniczyła możliwość komentowania i zapowiedziała wewnętrzną debatę na temat zasad korzystania z AI.

Cała sytuacja wpisuje się w szerszą dyskusję toczącą się na uczelniach artystycznych w Polsce i za granicą. Generatywna sztuczna inteligencja coraz częściej pojawia się w procesach twórczych, ale wciąż brakuje spójnych reguł określających jej dopuszczalny zakres w edukacji artystycznej. Przypadek z Wrocławia pokazuje, że pytanie nie dotyczy już samej obecności AI, lecz tego, gdzie przebiega granica między narzędziem a zastępowaniem autorstwa.

Szukaj na blogu