Przejdź do treści

Grok na X i fala „rozbierających” deepfake’ów: dochodzenia w UK, reakcja UE i Polski

Grok, chatbot xAI na platformie X, znalazł się pod presją po tym, jak użytkownicy wykorzystywali go do „rozbierania” zdjęć i tworzenia seksualnych deepfake’ów. Ofcom wszczyna dochodzenie, UE ostrzega, a w Polsce reaguje minister Krzysztof Gawkowski.

Grok na X i fala „rozbierających” deepfake’ów: dochodzenia w UK, reakcja UE i Polski

Grok, chatbot rozwijany przez firmę xAI Elona Muska i zintegrowany z platformą X, znalazł się w centrum międzynarodowej krytyki po tym, jak użytkownicy zaczęli wykorzystywać funkcję generowania i edycji obrazów do tworzenia seksualizowanych deepfake’ów, w tym przeróbek polegających na „rozbieraniu” osób ze zdjęć. Skala problemu jest dziś opisywana przez media i regulatorów wprost jako kwestia bezpieczeństwa, a nie tylko moderacji treści.

12 stycznia 2026 r. brytyjski regulator Ofcom poinformował o wszczęciu dochodzenia wobec X w związku z obawami, że Grok miał generować i rozpowszechniać seksualizowane deepfake’i, w tym treści dotyczące osób nieletnich. Jak podaje Reuters, premier Keir Starmer nazwał te materiały „obrzydliwymi” i „nielegalnymi”, a Ofcom ma sprawdzać, czy X właściwie ocenił ryzyka dla użytkowników, szczególnie dla dzieci.

Wątek europejski przyspieszył na początku stycznia. Czytamy na Tech Policy Press, że przedstawiciel Komisji Europejskiej mówił o sprawie w ostrych słowach, podkreślając, że to „nie jest spicy”, tylko treści nielegalne w UE, a platformy muszą liczyć się z egzekwowaniem przepisów DSA. Podobnie relacjonowały to media europejskie, wskazując, że chodzi o materiały szczególnie wrażliwe, jeśli w grę wchodzi wizerunek nieletnich.

Do reakcji instytucji europejskich i brytyjskich dołączyły działania poza Europą. Jak opisuje AP, Malezja i Indonezja zdecydowały się na blokadę Groka, argumentując to nadużyciami i niewystarczającymi zabezpieczeniami przed generowaniem niekonsensualnych treści seksualnych. W tle pojawiają się też sygnały o zainteresowaniu sprawą we Francji i w Indiach.

W praktyce problem ma związek z narzędziami obrazowymi Groka. Jak podaje Euronews, xAI ograniczało dostęp do generowania obrazów po fali krytyki, a część funkcji miała zostać zawężona do użytkowników płacących. Z kolei „spicy mode”, czyli tryb treści dla dorosłych w narzędziu Grok Imagine, był już wcześniej opisywany jako element zwiększający ryzyko nadużyć, jeśli systemowe blokady nie działają konsekwentnie.

W polskim wątku sprawę skomentował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. W przywoływanym stanowisku ocenił, że „nie ma zgody na bezkarne łamanie prawa i tworzenie przez AI treści nielegalnych, niszczących ludzi i psychikę”. W podobnym tonie pojawiają się głosy branżowe. W analizie cytowanej przez Check Point pada argument, że same „częściowe ograniczenia” nie wystarczą, bo wygenerowane materiały potrafią krążyć dalej, niezależnie od późniejszych blokad.

Z perspektywy użytkowników najważniejsze jest to, że „rozbierające” deepfake’i są zwykle tworzone bez zgody osób widocznych na zdjęciach, a raz opublikowane potrafią być kopiowane i rozpowszechniane poza kontrolą pierwotnej platformy. Dlatego wątek regulacyjny miesza się tu z praktyką bezpieczeństwa, czyli pytaniem, czy systemy AI mają blokować takie scenariusze na poziomie modelu i interfejsu, a nie liczyć wyłącznie na zgłoszenia po fakcie.

Szukaj na blogu