Przejdź do treści

Facebook chce analizować zdjęcia z telefonu. Nowa funkcja AI budzi pytania o prywatność

Facebook wprowadza funkcję, która po zgodzie użytkownika pozwala AI analizować zdjęcia i filmy zapisane w telefonie. Meta przekonuje, że chodzi o wygodę i kreatywne podpowiedzi, ale pojawiają się pytania o prywatność i wykorzystanie danych.

Facebook chce analizować zdjęcia z telefonu. Nowa funkcja AI budzi pytania o prywatność

Meta uruchamia w Europie nową funkcję Facebooka, która – po uzyskaniu zgody użytkownika – pozwala sztucznej inteligencji analizować zdjęcia i filmy zapisane w pamięci telefonu. System ma automatycznie wybierać „najlepsze momenty” i proponować ich przeróbki, kolaże lub gotowe materiały do publikacji w serwisie.

Mechanizm działa w modelu opt-in, czyli jest domyślnie wyłączony i wymaga świadomej zgody. Po jej udzieleniu AI może przeglądać multimedia z galerii, aby sugerować treści do Stories, posta lub sekcji Memories. Według Meta propozycje mają być widoczne tylko dla właściciela konta, który decyduje, czy chce je opublikować.

Firma podkreśla, że zdjęcia z galerii nie są wykorzystywane do targetowania reklam ani trenowania modeli AI, chyba że użytkownik zdecyduje się je udostępnić lub wykorzystać w interakcji z narzędziami Meta AI.

Mimo tych zapewnień funkcja budzi obawy ekspertów od prywatności. Dostęp do pełnej galerii telefonu oznacza potencjalny wgląd w bardzo wrażliwe dane, np. zdjęcia dokumentów, rachunków czy prywatnej korespondencji. Specjaliści przypominają, by zawsze dokładnie sprawdzać zakres uprawnień przyznawanych aplikacjom.

Podobne rozwiązania Meta testowała już wcześniej w USA i Kanadzie, gdzie AI sugerowała edycje zdjęć znajdujących się w pamięci telefonu jeszcze przed ich publikacją.

Nowa funkcja wpisuje się w szerszą strategię koncernu, który intensywnie rozwija narzędzia generatywnej AI w swoich aplikacjach. W ostatnich latach firma stopniowo zwiększa zakres danych wykorzystywanych do personalizacji treści, co regularnie wywołuje dyskusje o granicach prywatności użytkowników.

Na razie funkcja jest wdrażana etapami w Europie i Wielkiej Brytanii. Użytkownicy mogą ją w każdej chwili wyłączyć w ustawieniach aplikacji.

Szukaj na blogu