Przejdź do treści

72 proc. dzieci używa AI do nauki. Rok temu było to 39 proc.

Odsetek rodziców deklarujących, że ich dzieci używają AI w celach edukacyjnych, wzrósł w rok z 39 do 72 proc. Wynika tak z badania SW Research na zlecenie Empiku. Rodzice popierają AI w szkole, ale nie chcą telefonów na lekcjach.

72 proc. dzieci używa AI do nauki. Rok temu było to 39 proc.

W ciągu roku odsetek rodziców deklarujących, że ich dzieci korzystają z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w celach edukacyjnych, wzrósł z 39 do 72 proc. Tak wynika z szóstej edycji badania „Wyprawka szkolna" SW Research na zlecenie Empiku. Tylko 18 proc. ankietowanych deklaruje, że w ich domach dziecko nie sięga po AI podczas nauki.

Według rodziców uczniowie używają AI przede wszystkim, aby ułatwić sobie naukę, a niekoniecznie po to, żeby to sztuczna inteligencja wykonała za nich zadanie. Najczęściej wyszukują informacje (24 proc.), proszą AI o wyjaśnienie trudnego zagadnienia lub pojęcia (21 proc.) oraz ćwiczą języki obce (21 proc.). Rzadziej sprawdzają poprawność własnych odpowiedzi (17 proc.) lub szukają pomysłów i inspiracji (17 proc.).

Połowa rodziców chce, żeby dzieci korzystały z AI w szkole, przy czym 37 proc. stawia warunek, że wyłącznie pod nadzorem nauczyciela. Przeciwnych jest 38 proc. badanych, a 11 proc. nie wyrobiło sobie zdania.

Jak komentuje Milena Malinowska, rzeczniczka prasowa Empiku: „Odsetek rodziców, którzy zaobserwowali, że ich dzieci korzystają z AI podczas nauki czy odrabiania lekcji wzrósł prawie dwukrotnie w ciągu zaledwie roku (...). Sztuczna inteligencja stała się dla uczniów naturalnym narzędziem nauki, podobnie jak kiedyś encyklopedia, a potem wyszukiwarka Google. (...) Nasza oferta edukacyjna łączy to, co analogowe – książki, pomoce naukowe, gry edukacyjne – z tym, co cyfrowe: e-bookami i audiobookami oraz elektroniką".

Otwartość na AI nie oznacza pełnej zgody na obecność technologii w klasie. 65 proc. rodziców popiera zakaz używania telefonów podczas zajęć, który od nowego roku szkolnego będzie obowiązywał w podstawówkach. Przeciwnego zdania jest 29 proc.

Ankietowani wiążą z ograniczeniem nadzieje na więcej czasu na relacje z rówieśnikami twarzą w twarz (42 proc.) i większą koncentrację uczniów na lekcjach (41 proc.). Wątpliwości też są. 28 proc. obawia się utrudnionego kontaktu z dzieckiem w nagłych sytuacjach, a 25 proc. wątpi w skuteczność egzekwowania zakazu.

Podobne poparcie budzą pomysły ograniczania dzieciom dostępu do mediów społecznościowych, na wzór regulacji w niektórych krajach. Za takim rozwiązaniem opowiada się 66 proc. rodziców. Autorzy badania zauważają, że polscy rodzice wyraźnie rozgraniczają technologię wspierającą naukę od cyfrowych rozpraszaczy.

Zasady dotyczące technologii w wielu domach dopiero się kształtują. Tylko co piąty rodzic ma jasno ustalone reguły korzystania z telefonu lub tabletu, a 40 proc. podchodzi do tego elastycznie, zależnie od sytuacji. Zaledwie co dziesiąty rodzic przyznaje, że jego dziecko korzysta z urządzeń bez żadnych ograniczeń.

Badanie zrealizowała SW Research Agencja Badań Rynku i Opinii na zlecenie Empiku w dniach 25 czerwca–10 lipca 2026 r., metodą CAWI, na ogólnopolskiej grupie 1012 dorosłych respondentów posiadających dzieci w wieku szkolnym.

Źródła: informacja prasowa Empiku

Szukaj na blogu