Do czego świat używa AI? Microsoft pokazuje dane z 37,5 mln rozmów z Copilotem

AI miała być przede wszystkim „narzędziem do zadań” i wyszukiwarką na sterydach. Tymczasem z nowego raportu Microsoft AI wynika, że użytkownicy coraz częściej traktują ją jak doradcę od spraw bardzo osobistych. Microsoft opisuje analizę próby 37,5 mln rozmów z Copilotem z okresu od stycznia do września 2025 r.
Najmocniejszy wniosek dotyczy telefonu. W raporcie czytamy, że to właśnie tematy zdrowotne dominują w użyciu Copilota na urządzeniach mobilnych, niezależnie od dnia czy pory. Innymi słowy, wiele osób kieruje do AI pytania, które łatwo zahaczają o obszar „wysokiej stawki”, bo dotyczą samopoczucia, objawów czy rutyn zdrowotnych.
Są też ciekawostki pokazujące rytm tygodnia. Microsoft opisuje m.in. przeplatanie się wątków programistycznych i growych, gdzie te same zainteresowania „przesuwają się” między dniami roboczymi a weekendem. W raporcie pojawia się też wyraźny sezonowy pik w lutym, powiązany z tematami relacji i „ogarniania” Walentynek.
W tle jest ważna kwestia prywatności. Microsoft podkreśla, że pracował na „odartej z danych” wersji rozmów i że system nie tylko je anonimizował, ale wyciągał z nich wyłącznie streszczenie, z którego da się odczytać temat i intencję, bez wglądu w szczegóły. To istotne, bo badanie dotyczy właśnie obszarów, w których ludzie mają skłonność do zwierzeń.
Ten raport da się czytać jak lustro. Nie pokazuje „do czego AI powinna służyć”, tylko „do czego faktycznie jej używamy”, gdy nikt nie patrzy. I to rodzi praktyczne pytania: jak aplikacje mają sygnalizować ryzyko, kiedy rozmowa wchodzi w medycynę lub kryzys psychiczny, gdzie leży granica między poradą a sugestią, i kto bierze odpowiedzialność za błąd. Wątek tej zmiany, od produktywności w stronę wsparcia osobistego, mocno wybrzmiewa też w omówieniach raportu publikowanych w mediach.





