OpenAI opóźnia „tryb dla dorosłych” w ChatGPT. Firma mierzy się z poważnymi obawami
OpenAI ponownie opóźniło wprowadzenie trybu „adult mode” w ChatGPT. Funkcja miała pozwolić zweryfikowanym dorosłym użytkownikom na mniej ocenzurowane rozmowy z AI, w tym treści erotyczne.

OpenAI po raz kolejny przesunęło premierę zapowiadanego od miesięcy trybu „adult mode” dla ChatGPT. Funkcja miała umożliwić pełnoletnim użytkownikom prowadzenie z chatbotem mniej ograniczonych rozmów, w tym także takich, które zawierałyby elementy erotyki lub treści przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych.
Pierwotnie plan zakładał wprowadzenie systemu weryfikacji wieku i udostępnienie nowych możliwości jeszcze w 2025 roku. Jednak premiera była już kilkakrotnie przekładana. Najpierw z grudnia na początek 2026 roku, a teraz – ponownie – bez podania konkretnej daty.
Jednym z głównych powodów są problemy techniczne i bezpieczeństwa. OpenAI musi mieć pewność, że dostęp do nowych funkcji będą mieli wyłącznie użytkownicy pełnoletni. Tymczasem testowany system wykrywania wieku może błędnie klasyfikować niektórych użytkowników – według niektórych analiz nawet w około 12 proc. przypadków.
Dodatkowo pojawiają się poważne wątpliwości natury etycznej. Część ekspertów obawia się, że chatboty oferujące bardziej intymne rozmowy mogą prowadzić do emocjonalnego uzależnienia od AI albo pogłębiać problemy psychiczne u części użytkowników. Wśród ostrzeżeń pojawiły się nawet bardzo ostre określenia, sugerujące że źle zaprojektowane systemy mogłyby stać się dla niektórych osób niebezpiecznym „cyfrowym towarzyszem”.
Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy relacje użytkowników z chatbotami budzą kontrowersje. W 2025 roku w USA pojawił się głośny pozew przeciwko OpenAI po samobójstwie nastolatka, którego rodzice twierdzili, że chatbot stał się dla niego głównym powiernikiem w czasie kryzysu psychicznego.
Według OpenAI wstrzymanie premiery ma pozwolić firmie skupić się na innych priorytetach – poprawie jakości modeli, personalizacji i ogólnego doświadczenia użytkownika. Firma podkreśla jednak, że w dłuższej perspektywie nadal chce wprowadzić zasadę „traktowania dorosłych użytkowników jak dorosłych”, czyli umożliwić im korzystanie z mniej ograniczonej wersji AI.
Spór o tryb dla dorosłych pokazuje szerszy problem całej branży AI. Firmy technologiczne chcą rozwijać bardziej realistyczne i osobiste systemy konwersacyjne, ale jednocześnie muszą zmierzyć się z rosnącą presją regulacyjną, obawami o bezpieczeństwo użytkowników i pytaniami o granice odpowiedzialności sztucznej inteligencji.





