Centra danych pod AI pochłoną do 2040 r. 17 razy więcej prądu niż dziś
Sztuczna inteligencja napędza zapotrzebowanie na moc obliczeniową, a to przekłada się wprost na zużycie energii. Prognozy PSE wskazują, że do 2040 r. centra danych będą potrzebować 29 TWh rocznie – wobec niecałych 2 TWh dziś.

Polska dysponuje obecnie centrami danych o łącznej mocy operacyjnej około 200 MW. Roczne zużycie energii przez ten sektor wynosi 1,7–1,8 TWh, co odpowiada mniej więcej jednemu procentowi krajowego zużycia elektryczności. Udział w europejskiej mocy obliczeniowej to zaledwie 2 procent.
Prognozy Polskich Sieci Elektroenergetycznych zakładają, że do 2036 roku moc centrów danych może sięgnąć 3,1 GW, a do 2040 roku – nawet 5 GW, przy zapotrzebowaniu na energię rzędu 29,4 TWh. Dla porównania: dziś jest to niecałe 2 TWh. To wzrost, który zaczyna mieć znaczenie dla bilansu całego systemu elektroenergetycznego.
PSE uwzględniło już te potrzeby w Planie Rozwoju Sieci na lata 2027–2036. Dokument zakłada modernizację około 140 stacji i budowę nowych połączeń, w tym linii HVDC pozwalających przyłączać duże moce.
Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA), wskazuje, że czas na decyzje strategiczne jest teraz. „Jeżeli Polska chce współtworzyć ekosystem AI i przyciągać znaczące inwestycje w infrastrukturę obliczeniową, musimy potraktować rozwój centrów danych jako kluczowy element strategii energetycznej i przemysłowej" – mówi.
Wyzwaniem nie jest tylko ilość energii, ale jej jakość. Obiekty projektowane pod potrzeby AI to instalacje o mocy 100 MW i więcej, pracujące w trybie ciągłym. Inwestorzy oczekują stabilnych dostaw, długoterminowych kontraktów i określonego profilu emisyjnego.
W czerwcu 2025 roku udział odnawialnych źródeł energii w krajowej produkcji po raz pierwszy przekroczył udział węgla, osiągając 44,1 proc. Dokumenty strategiczne zakładają przekroczenie 50 proc. do 2030 roku i 70–80 proc. do 2040 roku, z gazem jako paliwem przejściowym i energetyką jądrową w perspektywie długoterminowej. W planach są dwie elektrownie atomowe o łącznej mocy 6–9 GW oraz małe reaktory modułowe (SMR) mogące dostarczyć do 7,2 GW dodatkowej mocy.
Polska ma też pewną przewagę klimatyczną. Średnia roczna temperatura w Warszawie wynosi około 8,9°C, wobec 11°C we Frankfurcie i 11,5°C w Londynie. Niższe temperatury pozwalają szerzej korzystać z chłodzenia powietrzem zewnętrznym – w skrajnych przypadkach ogranicza to zużycie energii na chłodzenie nawet o połowę.
Kowalski stawia pytanie wprost: „Kluczowe pytanie brzmi dziś: czy polski system elektroenergetyczny będzie gotowy na ich skalę i czy będzie w stanie dostarczyć energię, która jednocześnie spełni wymagania w zakresie ciągłości dostaw, przewidywalności oraz dekarbonizacji?"
Szacowane wydatki inwestycyjne na infrastrukturę centrów danych w Europie wynoszą nawet 250 mld euro w ciągu najbliższych 5–7 lat. Inwestycje trafią do krajów oferujących tanią i stabilną energię – m.in. do Skandynawii i krajów Półwyspu Iberyjskiego. Czy Polska zdąży się przygotować – to ma być jeden z głównych tematów konferencji Gateway Poland 2026, organizowanej przez PLDCA w Warszawie w dniach 14–15 kwietnia.





