ANYmal w SAP. Czworonożny robot inspekcyjny dostaje zlecenia jak technik terenowy
Szwajcarska firma ANYbotics zintegrowała swojego czworonożnego robota ANYmal z systemem SAP. Operatorzy zakładów mogą przypisywać mu zlecenia inspekcyjne tak samo jak ludzkim technikom — robot wykonuje zadania, zbiera dane i raportuje wyniki bezpośrednio do ERP.

ANYmal to czworonożny robot zaprojektowany do pracy w środowiskach, w których obecność człowieka jest ryzykowna albo zbyt kosztowna. Mowa o platformach wiertniczych, morskich farmach wiatrowych, cementowniach czy zakładach chemicznych — wszędzie tam, gdzie schody, wysoka temperatura, brud i brak łączności są codziennością.
Skala problemu, na który ma odpowiadać ten kierunek, jest spora. Jak wynika z raportu Siemensa „True Cost of Downtime 2024", nieplanowane przestoje kosztują 500 największych firm na świecie około 1,4 biliona dolarów rocznie. Z kolei analizy McKinsey wskazują, że autonomiczne inspekcje mogą obniżyć koszty utrzymania ruchu nawet o 40 proc.
Dane są walutą
ANYmal porusza się po obiekcie samodzielnie i zbiera dane wykraczające poza możliwości człowieka: obrazowanie termowizyjne, ultradźwiękową detekcję wycieków, pomiar stężenia gazów, wykrywanie anomalii akustycznych. Surowe pomiary trafiają do warstwy, którą ANYbotics nazywa „inteligencją inspekcyjną" — to ona tłumaczy je na konkretne wnioski operacyjne.
— Budujemy platformę sprzętową, ale w robotyce inspekcyjnej tak naprawdę chodzi o dane, które są spójne i wiarygodne — mówi Nicole Zingg, dyrektorka ds. partnerstw technologicznych w ANYbotics.
Firma podaje przykład klienta z branży morskich farm wiatrowych, który całą inspekcję platformy powierzył robotowi. Pozwoliło to wycofać personel z odległej lokalizacji na kilka miesięcy, a kiedy interwencja człowieka okazała się konieczna, dane zebrane wcześniej przez ANYmala wskazały, jakiego specjalistę i jaki sprzęt wysłać.
Robot jako członek zespołu
Same wnioski nie wystarczą, jeśli nie trafiają do systemów, na których pracują operatorzy. Po badaniach z użytkownikami ANYbotics ustaliło, że w wielu zakładach utrzymanie ruchu i serwis prowadzone są w SAP — i że właśnie tam robot powinien być obecny natywnie. W tym samym czasie SAP, w ramach projektu Embodied AI, szukał partnerów wśród producentów robotów, żeby rozszerzyć działanie SAP Business AI na operacje fizyczne.
Pierwszym punktem styku obu systemów stało się rozwiązanie SAP Field Service Management. Klienci mogą tu przypisywać zlecenia pracy bezpośrednio ANYmalowi — tak samo, jak każdemu technikowi terenowemu. Robot wykonuje inspekcję, zbiera dane i raportuje wyniki do SAP. Integracja rozszerzyła się potem na zarządzanie aktywami, a docelowo ma objąć szersze wsparcie przez SAP Business Technology Platform.
Podział ról jest dość prosty: ANYbotics odpowiada za zachowanie robota i przebieg inspekcji, SAP — za kontekst biznesowy, czyli zlecenia, dane o aktywach i priorytety operacyjne. To kontekst po stronie ERP decyduje, jak interpretowane są obserwacje robota. Sam ANYmal wykorzystuje przy tym dane historyczne z SAP do podejmowania decyzji, ale pozostaje autonomiczny również tam, gdzie nie ma łączności.
Skala i kontrola
Według ANYbotics na świecie pracuje produkcyjnie ponad 200 robotów ANYmal. Każde wdrożenie obejmuje testy z udziałem inżyniera terenowego, który pomaga robotowi poznać otoczenie i szkoli zespoły klienta. Mimo że ANYmal został zaprojektowany do samodzielnej pracy, kontrola nad nim pozostaje po stronie człowieka.
— W warunkach presji demograficznej kluczowym wyzwaniem staje się zdolność organizacji do utrzymania i skalowania wiedzy operacyjnej. Integracja robotyki z ekosystemem SAP przenosi procesy inspekcyjne z poziomu indywidualnego doświadczenia pracownika do poziomu zarządzania modelem opartym o dane — komentuje Marcin Demkiw, dyrektor ds. wsparcia sprzedaży w SAP Polska.






