Przejdź do treści

Anthropic blokuje rosyjskich użytkowników Claude'a. Konta znikają bez ostrzeżeń

Anthropic zaczął masowo blokować konta rosyjskich użytkowników Claude'a. Według tamtejszych mediów dostęp straciły już setki osób – wśród nich programiści i przedsiębiorcy. Firma zwraca opłaty za subskrypcję, ale nie tłumaczy decyzji. W tle: sankcje i nieoficjalne logowanie przez VPN.

Anthropic blokuje rosyjskich użytkowników Claude'a. Konta znikają bez ostrzeżeń

Amerykański Anthropic, twórca modelu Claude, w ostatnich dniach zaczął masowo blokować konta użytkowników z Rosji – informację podał jako pierwszy telegramowy kanał "Baza", a powtórzyły ją kolejne rosyjskie redakcje, m.in. CNews, vc.ru i Habr. Skala? Według "Bazy" pod blokady wpadło "kilkaset" osób, choć liczba ta wciąż rośnie. Polski portal ITHardware pisze nawet o "tysiącach kont", ale sami Rosjanie tych liczb nie potwierdzają – pierwotne źródło mówi konsekwentnie o setkach.

Specyfika sytuacji jest taka, że Claude oficjalnie nie działa na rosyjskim rynku. Użytkownicy logowali się więc przez VPN-y, korzystali z zagranicznych numerów telefonów i pośredników płatniczych. Działało to od lat, aż przestało: jak relacjonują rosyjskie redakcje, blokady przychodzą nagle, bez ostrzeżeń i bez wyjaśnień. Konto przestaje istnieć, a wraz z nim historia rozmów, bazy wiedzy, ustawienia agentów, dograne dokumenty.

Dla części użytkowników to realny problem operacyjny. Jak opisuje dziennikarsko-technologiczny portal Habr, Claude pełnił dla wielu rolę "zewnętrznego mózgu" – cyfrowego konsultanta, który pomagał pisać kod, analizować dokumentację i organizować pracę zespołów. Po blokadzie automatyzacje na n8n czy Make oparte o klucz API tego konta przestają działać w tej samej sekundzie.

Anthropic publicznie się nie odniósł, ale zachowanie firmy wskazuje, że nie chodzi o awarię ani błąd moderatora. Według "Bazy" zablokowani użytkownicy zaczęli dostawać automatyczne zwroty za opłacone subskrypcje – co rosyjski portal CNews interpretuje jako sygnał świadomej polityki, a nie przypadku.

Co do przyczyn, eksperci cytowani w tamtejszych mediach typują dwa tropy. Andriej Korszunow, szef bezpieczeństwa informacji w MWS AI (spółka MTS Web Services), w rozmowie z Hi-Tech Mail wskazał, że Anthropic określa lokalizację po IP – a bazy geolokalizacyjne są aktualizowane regularnie i dotychczas "ciche" zakresy publicznych VPN-ów wpadają teraz na listy. Roman Adamenko, specjalista wdrożeń AI cytowany przez "Bazę", dodaje, że samo nieregularne łączenie się z różnych krajów może być dla systemu sygnałem naruszenia regulaminu. W tle są oczywiście amerykańskie sankcje – Anthropic jako firma z USA podlega regulacjom eksportowym wobec Rosji.

Warto zauważyć szerszy kontekst. Według vc.ru Anthropic już w kwietniu 2026 zaczął wymagać weryfikacji paszportu w "niektórych scenariuszach", a w styczniu opublikował własny Transparency Hub, z którego wynika, że w drugim półroczu 2025 firma zablokowała ok. 1,45 mln kont we wszystkich produktach (claude.ai, API, Claude Code) – z 52 tys. odwołań pozytywnie rozpatrzono jedynie 1,7 tys., czyli 3,3 procent. Większość banów dotyczyła botów i naruszeń regulaminu, ale skala pokazuje, że Anthropic ostro egzekwuje swoje zasady niezależnie od kraju.

Niektórzy łączą obecną falę z kwietniowym sporem o OpenClaw – open-source'ową powłokę do Claude'a stworzoną przez Petera Steinbergera. Jak relacjonował TechCrunch, 4 kwietnia Anthropic odciął subskrybentom możliwość używania "third-party harnesses" w ramach abonamentu, a 10 kwietnia czasowo zablokował samego Steinbergera (konto przywrócono kilka godzin później po viralu na X). Sprawa nie dotyczy bezpośrednio rosyjskich użytkowników, ale pokazuje kierunek: Anthropic coraz agresywniej reaguje na wszystko, co wygląda jak nietypowy wzorzec użycia.

Dla rosyjskich użytkowników bilans wychodzi prosty: zwrot pieniędzy jest, dane nie. A perspektywy odzyskania konta – patrząc na statystyki samego Anthropic – znikome.

Szukaj na blogu