Przejdź do treści

AI w turystyce nie zastępuje wyszukiwarek. Na razie skraca drogę do rezerwacji

Sztuczna inteligencja nie zmieniła jeszcze sposobu rezerwowania noclegów tak radykalnie, jak przewidywano. Z danych przywołanych przez Triverna wynika jednak, że użytkownicy trafiający z modeli AI są bliżej zakupu i szybciej podejmują decyzję.

AI w turystyce nie zastępuje wyszukiwarek. Na razie skraca drogę do rezerwacji

Sztuczna inteligencja coraz wyraźniej wchodzi do branży turystycznej, ale nie oznacza to jeszcze końca tradycyjnych wyszukiwarek czy porównywarek ofert. Z informacji przedstawionych przez Triverna wynika, że AI zaczyna pełnić raczej rolę pomocnika, który porządkuje oferty i zawęża wybór, niż narzędzia całkowicie przejmującego proces rezerwacji.

Firma zwraca uwagę, że choć 75 proc. Polaków miało w ostatnim roku kontakt z narzędziami AI, wdrożenia w biznesie wciąż często kończą się na pilotażach i testach. Według cytowanego w informacji raportu „Rynek sztucznej inteligencji w Polsce 2026” pełną gotowość do wdrożenia AI w całej organizacji deklaruje 10,2 proc. firm. To mniej niż w 2024 r., gdy taki poziom deklarowało 11,8 proc.

W turystyce dodatkową barierą ma być rozproszenie rynku. Ten sam hotel może być oferowany przez wielu pośredników, w różnych cenach i wariantach, a do tego dochodzi duża liczba systemów rezerwacyjnych. W praktyce oznacza to, że łatwiej odnaleźć się w tym środowisku dużym agregatorom niż pojedynczym hotelom.

Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl, wskazuje trzy warunki, które mają znaczenie w świecie modeli językowych: rozpoznawalność marki, uporządkowane dane i zaplecze technologiczne. Jak mówi, „modele LLM częściej cytują marki rozpoznawalne i obecne w mediach”, a agentom AI łatwiej analizować ofertę dużego agregatora niż pojedynczego obiektu. Dodaje też, że przygotowanie danych pod kątem AI wymaga kompetencji, których mniejszym podmiotom często brakuje.

Zdaniem Triverna oznacza to, że platformy zbierające oferty mogą jeszcze umocnić swoją pozycję. Dębski ocenia, że mało realny jest scenariusz, w którym marketplace’y stracą na znaczeniu. Jak podkreśla, „ich rola w ekosystemie będzie jeszcze większa, bo to one biorą na siebie ciężar technologiczny, stając się dla AI wiarygodnym partnerem”.

Firma zwraca też uwagę na tzw. efekt 0-click, czyli sytuację, w której użytkownik część researchu wykonuje jeszcze przed wejściem na stronę, korzystając z odpowiedzi generowanych przez AI. Według danych Triverna ogólny ruch z zapytań czysto informacyjnych spada w sieci o 10 do 30 proc., ale jednocześnie użytkownicy przychodzący z modeli LLM mają być bardziej zdecydowani. Spółka podaje, że w tym segmencie notuje 40-procentowy wzrost konwersji.

Jak wynika z informacji prasowej, użytkownicy korzystający ze wsparcia modeli AI spędzają na stronie około jedną trzecią mniej czasu niż przeciętnie, a jednocześnie o 10 proc. częściej finalizują zakup. Firma interpretuje to jako efekt skrócenia etapu porównywania ofert i przeniesienia części decyzji na wcześniejszy etap, jeszcze przed wejściem do serwisu.

Triverna zapowiada też rozwój własnego agenta AI, który ma pomagać klientom wybierać oferty przy użyciu naturalnego języka. W przekazie firmy ważne jest nie tylko samo dopasowanie hotelu do potrzeb użytkownika, ale też dostęp do aktualnych danych o dostępności. Chodzi o to, by klient nie musiał samodzielnie przeglądać wielu ofert i porównywać ich między różnymi kanałami sprzedaży.

Z danych przedstawionych przez spółkę wynika również, że ruch z modeli LLM ma wyraźnie mobilny charakter. Prawie 80 proc. takich wejść pochodzi z urządzeń mobilnych, podczas gdy średnia dla całego serwisu wynosi 70 proc. Użytkownicy mają też zadawać bardziej precyzyjne pytania niż kiedyś, zamiast wpisywać krótkie, ogólne frazy. To sugeruje, że AI jest wykorzystywana przede wszystkim jako narzędzie do szybkiego zawężenia wyboru, zwłaszcza wtedy, gdy brakuje czasu na samodzielne szukanie.

Według Triverna największy udział ruchu z AI pojawia się wieczorami i w godzinach pracy, a słabnie w czasie dojazdów. Firma interpretuje to jako sygnał, że użytkownicy najchętniej oddają AI etap researchu wtedy, gdy chcą oszczędzić czas.

Szukaj na blogu