AI ułatwia naukę, ale może osłabiać myślenie. Nauczyciele i badacze biją na alarm
Coraz więcej sygnałów wskazuje, że sztuczna inteligencja pomaga szybciej wykonywać zadania, ale jednocześnie może osłabiać krytyczne myślenie, pamięć i samodzielność uczniów. Najnowsze badania i raporty pokazują, że szkoły oraz uczelnie dopiero zaczynają mierzyć się z tym problemem.

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do edukacji jako pomoc w odrabianiu prac domowych, pisaniu wypracowań, streszczaniu materiałów i wyszukiwaniu informacji. Problem w tym, że wraz z wygodą pojawiają się coraz wyraźniejsze obawy o to, co dzieje się z podstawowymi kompetencjami uczniów i studentów. Najnowsze raporty i badania sugerują, że przy zbyt dużym uzależnieniu od AI technologia nie tylko przyspiesza pracę, ale może też osłabiać samodzielne myślenie.
Najświeższy sygnał płynie z Wielkiej Brytanii. W opublikowanym 2 kwietnia raporcie National Education Union nauczyciele zwracają uwagę, że rosnąca zależność uczniów od narzędzi AI przekłada się na słabsze rozwijanie kluczowych umiejętności. Wśród nauczycieli szkół średnich 66 proc. zadeklarowało, że widzi spadek zdolności krytycznego myślenia u swoich uczniów w związku z używaniem AI. W raporcie przytoczono też opinie pedagogów, według których uczniowie tracą nie tylko umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów, ale także kreatywność, sprawność pisania, a nawet zdolność prowadzenia rozmowy. Badanie objęło odpowiedzi od nauczycieli w angielskich szkołach państwowych i było prowadzone w lutym 2026 roku.
To nie jest jeszcze dowód w sensie laboratoryjnym, że AI bezpośrednio „psuje” mózg. Jest to jednak bardzo mocny sygnał z praktyki szkolnej. Tym bardziej że szkoły wciąż są słabo przygotowane do uporządkowania zasad korzystania z takich narzędzi. Według tego samego raportu 66 proc. nauczycieli wskazało, że ich szkoła nie ma polityki dotyczącej używania AI przez uczniów. Jednocześnie prawie połowa badanych była przeciwna pomysłowi wdrażania korepetytorów AI jako odpowiedzi na nierówności edukacyjne.
Jeszcze ciekawszy jest kontekst naukowy. Zespół związany z MIT opisał w preprincie badanie, w którym uczestnicy pisali eseje w trzech warunkach: z pomocą dużego modelu językowego, z pomocą wyszukiwarki albo bez wsparcia narzędzi. Autorzy wykorzystali EEG do oceny aktywności mózgu i stwierdzili, że osoby korzystające z LLM wykazywały najsłabszą łączność sieci mózgowych. Badacze odnotowali też niższe poczucie sprawczości wobec własnych tekstów oraz problemy z późniejszym cytowaniem tego, co sami wcześniej napisali. W podsumowaniu autorzy stwierdzili, że przy wygodzie oferowanej przez LLM mogą pojawiać się realne koszty poznawcze i dług edukacyjny. Trzeba jednak zachować ostrożność: mowa o preprincie, czyli pracy jeszcze przed pełną recenzją naukową.
Podobny kierunek widać w badaniach nad pracą umysłową. Microsoft Research opisał wyniki ankiety przeprowadzonej wśród 319 pracowników wiedzy, którzy przekazali 936 przykładów użycia generatywnej AI w pracy. Wniosek był prosty: im większa pewność użytkownika co do możliwości AI, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że uruchomi on własne krytyczne myślenie. Autorzy zaznaczają, że AI nie usuwa całkiem myślenia, ale przesuwa je z etapu tworzenia w stronę weryfikacji i nadzoru nad odpowiedzią systemu. To wygodne, lecz może z czasem oznaczać mniejszy trening samodzielnego rozumowania.
Z kolei badanie opublikowane w czasopiśmie „Learning and Individual Differences” pokazuje, że większa zależność od AI wiąże się z niższym poziomem krytycznego myślenia, a jednym z mechanizmów pośredniczących jest zmęczenie poznawcze. Autorzy sugerują, że znaczenie ma nie tylko sama obecność AI, ale też sposób, w jaki człowiek z niej korzysta oraz jak dobrze rozumie ograniczenia takiego narzędzia.
Najważniejszy wniosek nie brzmi więc: „AI ogłupia wszystkich”. Bardziej uczciwe będzie inne sformułowanie: AI może bardzo pomagać, ale źle używana staje się drogą na skróty, która ogranicza ćwiczenie pamięci, argumentacji i samodzielnego rozwiązywania problemów. To szczególnie ważne w edukacji, gdzie celem nie jest tylko szybkie oddanie zadania, ale zbudowanie kompetencji, które zostają na lata. Dzisiejsze badania pokazują, że szkoły, uczelnie i pracodawcy muszą nauczyć się używać sztucznej inteligencji tak, by wspierała rozwój człowieka, a nie zastępowała go w myśleniu.
Źródła: National Education Union, arXiv/MIT Media Lab, Microsoft Research, Elsevier.





