Przejdź do treści

AI i praludzie: nowe modele pokazują, że krajobraz Europy zmienialiśmy na długo przed rolnictwem

Symboliczna mapa Europy z zaznaczonymi obszarami pożarów i obozowisk łowców-zbieraczy, okres późnego plejstocenu i wczesnego holocenu

Nowe badanie wykorzystało modele i algorytmy AI, by porównać pyłki roślin z modelami klimatycznymi. Jak się okazuje, już neandertalczycy i mezolityczni łowcy-zbieracze zmieniali krajobraz Europy ogniem i polowaniami — na długo przed rolnictwem.

Jak czytamy na PLOS ONE, w badaniu zestawiono dwa obrazy dawnej roślinności: klimatologiczny model „naturalnej” pokrywy oraz rekonstrukcje oparte na analizie pyłków. Różnice były zbyt duże, by wyjaśnić je tylko klimatem i megafauną. Zespół uruchomił więc agentowy model HUMLAND i do strojenia parametrów użył algorytmu genetycznego, czyli techniki optymalizacyjnej z rodziny AI. Celem było takie dobranie scenariuszy ognia, polowań i presji roślinożerców, by wyniki modelu zbliżyć do danych pyłkowych.

Leiden University wyjaśnia, że dzięki temu podejściu dało się przetestować tysiące scenariuszy i wybrać najbardziej prawdopodobne. Kluczowym czynnikiem okazały się pożary wzniecane przez ludzi, a nawet przy minimalnym użyciu ognia sama presja łowiecka zmieniała liczebność roślinożerców i pośrednio kształtowała roślinność. Innymi słowy, pre-rolnicze społeczności nie były biernymi obserwatorami „dzikiej natury”.

Autorzy PLOS ONE podkreślają, że neandertalczycy i mezolityczni ludzie wpływali na porównywalne obszary wokół obozowisk i mieli podobne „preferencje” do bardziej otwartych krajobrazów. Wniosek jest prosty: człowiek zaczął modelować ekosystemy znacznie wcześniej, niż zwykle się sądzi. Kod HUMLAND 2.0 udostępniono publicznie, co ułatwi weryfikację i dalsze prace.

Dlaczego to ważne dla czytelników AI Obserwatora? To przykład, jak algorytmy optymalizacyjne i modele agentowe pozwalają „odtworzyć” przeszłość tam, gdzie nie mamy pełnych danych. Zamiast jednej narracji dostajemy przestrzeń scenariuszy i kryterium dopasowania do danych empirycznych. Ten sam schemat myślenia przenosi się na współczesne zagadnienia środowiskowe: od oceny wpływu pożarów po symulacje użytkowania gruntów.

Źródło: Tekst naukowy opublikowano w PLOS ONE, a zwięzłe omówienie metody i wyników przygotował Leiden University.

Szukaj na blogu