Przejdź do treści

W Rosji AI „ożywia” poległych żołnierzy. Powstał nowy rynek żałoby

W Rosji rośnie popularność filmów tworzonych przez AI, które „ożywiają” zdjęcia poległych żołnierzy. Z relacji BBC Russian, cytowanej przez Meduzę, wynika, że wokół cyfrowej żałoby wyrósł już cały biznes.

W Rosji AI „ożywia” poległych żołnierzy. Powstał nowy rynek żałoby

W Rosji rozwija się nowa, mocno niepokojąca gałąź usług opartych na generatywnej sztucznej inteligencji. Chodzi o krótkie filmy, w których polegli na wojnie w Ukrainie mężczyźni zostają cyfrowo „przywróceni do życia”. Materiały powstają na podstawie starych zdjęć, nagrań ślubnych, selfie, a czasem także próbek głosu. W efekcie zmarli poruszają się, uśmiechają, a niekiedy nawet wypowiadają przygotowane wcześniej słowa pożegnania. Takie zjawisko opisała redakcja BBC News Russian, a jej ustalenia streściła Meduza.

Według tego opisu popyt szybko przełożył się na biznes. Na rosyjskich platformach społecznościowych działają już twórcy oferujący „ostatnią wiadomość od męża”, „animację zdjęcia bohatera” czy „pożegnanie, którego nie udało się powiedzieć”. Ceny mają wynosić od kilkuset do kilku tysięcy rubli, zależnie od długości filmu, jakości materiałów i poziomu obróbki. W jednym z opisanych projektów, „Video Farewell”, stawki sięgają od 1300 do 10 tys. rubli.

Same filmy bywają bardzo różne. Część twórców stawia na pozornie dokumentalny efekt, z lekkim ruchem głowy i subtelnym uśmiechem. Inni idą znacznie dalej i budują sceny o wyraźnie religijnym albo fantastycznym charakterze, w których poległy żegna się z rodziną, dziękuje żonie, zwraca się do dzieci, a potem odchodzi ku niebu jako anioł. To już nie tylko technologia animowania fotografii, ale emocjonalna inscenizacja śmierci, pamięci i pożegnania.

Skala zjawiska robi wrażenie. Meduza przytacza, że jedna z autorek takich materiałów miała mówić o zarobkach sięgających 55 tys. rubli dziennie, a inna o przerabianiu 40–50 zdjęć każdego dnia. Co więcej, część klientów wraca po kolejne filmy na rocznice śmierci czy urodziny zmarłych. Obok samych usług zaczęły pojawiać się także kursy i gotowe zestawy promptów, które mają ułatwiać wejście na ten rynek kolejnym osobom.

Ta historia pokazuje jednak nie tylko możliwości generatywnej AI, ale też jej coraz głębsze wejście w najbardziej wrażliwe obszary ludzkiego życia. Już w 2024 roku badacze z Cambridge ostrzegali, że cyfrowe rekonstrukcje zmarłych wymagają pilnych zasad i regulacji, bo mogą naruszać godność zmarłych, komplikować proces żałoby i otwierać drogę do emocjonalnego nadużycia. W ich ocenie problem nie dotyczy wyłącznie samej technologii, lecz także sposobu jej monetyzacji.

W rosyjskim kontekście dochodzi jeszcze jeden wymiar. Te filmy nie funkcjonują w próżni, lecz w realiach wojny, propagandy i społecznej traumy. Dlatego AI przestaje tu być wyłącznie narzędziem „pamiątkowym”. Staje się także elementem nowej kultury żałoby, w której granica między wsparciem emocjonalnym, komercjalizacją cierpienia a estetyzacją wojennej śmierci robi się wyjątkowo cienka. To właśnie dlatego ten temat wykracza daleko poza rosyjski internet i staje się ważnym sygnałem ostrzegawczym dla całej branży AI.

Szukaj na blogu