Twierdził, że AI doradziła mu odmowę mandatu. Sąd podniósł karę ze 100 do 800 zł
Trzydziestolatek z Zabrza odmówił przyjęcia mandatu za przekroczenie prędkości, bo taką taktykę zasugerował mu asystent AI. Sprawa trafiła do sądu, a ten wymierzył grzywnę osiem razy wyższą. Komunikat wydała zabrzańska komenda policji.

Kierowca z Zabrza odmówił przyjęcia stuzłotowego mandatu za przekroczenie prędkości, tłumacząc, że skonsultował się z asystentem sztucznej inteligencji. Skończyło się grzywną 800 zł, ośmiokrotnie wyższą. O sprawie poinformowała 30 lipca Komenda Miejska Policji w Zabrzu.
Do kontroli doszło kilka tygodni wcześniej na ulicy Korfantego. Radar zarejestrował Opla, którego kierowca jechał o 14 km/h za szybko. Taryfikator przewiduje za to mandat 100 zł i tyle policjanci zaproponowali trzydziestolatkowi.
Mężczyzna kary nie przyjął. Jak podaje komenda, gdy funkcjonariusze sprawdzali jego dane w systemach, sięgnął po popularne narzędzie AI. Według policji asystent "doradził mu, aby nie przyjmować kary na miejscu". Kierowca się do tego zastosował.
W takiej sytuacji policjanci nie kończą sprawy mandatem. Skierowali wniosek o ukaranie do sądu, a ten po zapoznaniu się z materiałem dowodowym uznał trzydziestolatka za winnego i wymierzył grzywnę 800 zł.
Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz, której w medialnych relacjach często brakuje. Policja nie napisała, że sztuczna inteligencja się pomyliła ani że wprost obiecała uniknięcie kary. W komunikacie pada tylko tyle, że narzędzie zasugerowało nieprzyjmowanie mandatu na miejscu. A to bywa poradą zgodną z przepisami.
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia rzeczywiście pozwala odmówić przyjęcia mandatu. Skutek jest jednak inny, niż mógł liczyć kierowca. Sprawa nie znika, tylko trafia do sądu, który samodzielnie ocenia dowody i może orzec karę wyższą od pierwotnej propozycji. Dokładnie tak się tu stało.
Nie wiadomo, z jakiego narzędzia skorzystał trzydziestolatek, o co dokładnie zapytał ani co usłyszał w odpowiedzi. Policja tych szczegółów nie ujawniła. Możliwe więc, że model tylko poinformował o prawie do odmowy, a kierowca odczytał to jako sposób na wykręcenie się od kary. Bez zapisu rozmowy trudno rozstrzygnąć, czy zawiodła sztuczna inteligencja, czy jej interpretacja.
Sedno pozostaje takie samo niezależnie od tego. Chatbot nie zna akt sprawy, nie widzi materiału dowodowego i odpowiada na podstawie tego, jak sformułowano pytanie. Odmowa mandatu bywa uzasadniona, gdy kierowca kwestionuje pomiar czy przebieg kontroli i ma czym bronić stanowiska. Automatycznym sposobem na uniknięcie kary nie jest.

Zabrzańska komenda zakończyła komunikat apelem o rozsądek i korzystanie ze sprawdzonych źródeł wiedzy o prawie zamiast polegania na niezweryfikowanych poradach generowanych przez AI.
Źródła: komunikat Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu z 30 lipca 2026 r.





