Prompt engineer zamiast copywritera. AI powołuje nową generację wolnych strzelców
Prompt engineer, AI Content Editor, trener modeli, projektant workflow — zawody, których dwa lata temu nie było. Sztuczna inteligencja jedne profesje kasuje, inne powołuje do życia, a freelancing łapie tę zmianę najszybciej.

Spór o sztuczną inteligencję i pracę przez lata kręcił się wokół jednego pytania: czy AI nas zastąpi. Odpowiedź, która powoli się wyłania, jest mniej efektowna, za to ciekawsza — część zawodów faktycznie zniknie, ale w ich miejsce wchodzą inne, których wcześniej po prostu nie było. I to właśnie na rynku freelancingu widać to najwcześniej.
Skalę zmiany dobrze oddaje prognoza Światowego Forum Ekonomicznego, na którą powołuje się materiał. Według raportu „Future of Jobs 2025" do 2030 roku zniknie około 92 mln miejsc pracy, ale powstanie nawet 170 mln nowych — co daje dodatnie saldo rzędu 78 mln. Tu jednak konieczna jest korekta, bo PR przypisuje te liczby „AI i automatyzacji", a to spore uproszczenie. WEF liczy łączny efekt wszystkich wielkich trendów: technologii, owszem, ale też zielonej transformacji, demografii i napięć geopolitycznych. Sama AI jest jednym z motorów, nie jedynym. Warto o tym pamiętać, zanim przyjmie się hasło „AI stworzy 170 mln miejsc" za dobrą monetę.
Dlaczego akurat freelancerzy mieliby skorzystać najmocniej? Bo są szybsi. Wolny strzelec testuje nowe narzędzie w tydzień, duża organizacja potrzebuje na to kwartałów i komitetu. Raport „Freelancing 2025. Między stabilnością a adaptacją", przygotowany przez platformę Useme z ABR Sesta, pokazuje, że polscy freelancerzy patrzą na AI raczej przychylnie. Blisko połowa twierdzi, że pozwala im pracować szybciej. 37 proc. używa jej do rutynowych zadań. 27 proc. uważa, że dzięki niej oddaje lepsze projekty. To dane z jednej platformy i z jej własnego badania — ale akurat spójne z tym, co widać na rynku.
Najwięcej dzieje się w nazwach stanowisk. Weźmy prompt engineera — dwa lata temu określenie znane głównie w branży technologicznej, dziś jedna z medialnych specjalizacji AI. Tyle że to nie jest, wbrew obiegowej opinii, „klepanie poleceń do ChatGPT". Dobry prompt engineer projektuje cały proces tak, żeby model zwracał przewidywalne, powtarzalne wyniki o dobrej jakości — a do tego potrzeba kompetencji językowych, analitycznych i biznesowych naraz. Firmy zatrudniają takie osoby do automatyzacji content marketingu, budowy chatbotów, układania bibliotek promptów dla zespołów.
Obok pojawiają się kolejne role. AI Content Editor, czyli ktoś, kto redaguje i poprawia treści wyprodukowane przez model — i tu kryje się paradoks, bo im więcej generatywnej AI, tym ważniejsze stają się klasyczne kompetencje redakcyjne. Treści jest zatrzęsienie, brakuje jakości i wiarygodności. Są też trenerzy modeli, oceniający odpowiedzi i dostrajający systemy do języka marki. AI Workflow Designerzy, którzy składają procesy automatyzacji z narzędzi AI i rozwiązań no-code. Twórcy wideo AI, robiący animacje, reklamy czy dubbing za ułamek dawnych kosztów.
Zmienia się przy okazji sama rola freelancera w firmie. Kiedyś wynajmowany do pojedynczego zlecenia, dorywczo. Coraz częściej wchodzi w długofalową współpracę i strategiczne procesy organizacji. Jak mówi Monika Ciszek, Head of Marketing w Useme, AI nie oznacza końca freelancingu, tylko przesunięcie wartości — od prostego wykonywania zleceń ku łączeniu strategii, kreatywności i umiejętności pracy z technologią.
Trzeba to czytać z poprawką na nadawcę. Useme żyje z pośredniczenia między freelancerami a zleceniodawcami i rozliczania ich pracy, więc teza „freelancing kwitnie dzięki AI" jest dla platformy wygodna z czysto biznesowych powodów. Sama obserwacja nie jest przez to fałszywa — historia sieci kilka razy pokazała, że każda większa zmiana technologiczna rodzi nowe profesje. Nie było social media managerów, potem się pojawili. Nie było specjalistów SEO ani ludzi od e-commerce, dziś to całe branże. AI dokłada do tej listy kolejną generację cyfrowych zawodów. Pytanie nie brzmi, czy one powstaną, tylko ilu dzisiejszych copywriterów zdąży się w nie przekwalifikować.
Źródła: informacja prasowa platformy Useme





