Przejdź do treści

80 proc. polskich firm mówi „tak" zakupom przez AI. Ale boi się, co z tego wyniknie dla marki

Niemal cztery na pięć polskich firm deklaruje otwartość na zakupy realizowane przez agentów AI. Deklaracja to jednak nie wdrożenie — a największa obawa dotyczy tego, że między marką a klientem stanie algorytm.

80 proc. polskich firm mówi „tak" zakupom przez AI. Ale boi się, co z tego wyniknie dla marki

Agentic commerce, czyli model, w którym część decyzji zakupowych przejmuje agent AI działający w imieniu klienta, przestaje być hasłem z konferencji. Z badania Adyen „2026 EMEA Research" wynika, że niemal 80 proc. polskich przedsiębiorstw jest otwartych na wdrażanie takich rozwiązań.

Tyle że otwartość to nie to samo co gotowość. Sam materiał to przyznaje: dla wielu firm agentic commerce pozostaje bardziej kierunkiem obserwacji niż modelem do wdrożenia. Strategicznym priorytetem na najbliższy rok nazywa go 27 proc. firm, a co czwarta planuje w tym obszarze inwestycje. Reszta patrzy.

Najciekawsza w badaniu jest jednak obawa, która wychodzi na pierwszy plan — i nie dotyczy technologii. 38 proc. firm boi się, że AI jako pośrednik osłabi bezpośredni kontakt z konsumentem i ograniczy lojalność wobec marki. To realny problem: jeśli agent porównuje oferty i wybiera za klienta, marka przestaje rozmawiać z człowiekiem, a zaczyna z algorytmem.

Konsumenci mają swoje wątpliwości. Dla jednej trzeciej kluczowe jest pytanie o zaufanie — czy AI rzeczywiście wskaże najlepszą cenę i najlepszy produkt. Pytanie zasadne, bo agent działa według reguł, których klient nie widzi.

Z tego wynika myśl, którą warto zapamiętać niezależnie od nadawcy. Jak zauważa Matouš Michněvič, Country Manager CEE w Adyen, jeśli AI stanie się głównym punktem styku z ofertą, przewaga konkurencyjna może coraz mniej zależeć od samego marketingu, a coraz bardziej od widoczności w modelach językowych. Innymi słowy — sklep zaczyna optymalizować się nie pod wyszukiwarkę Google, tylko pod to, żeby polecił go agent AI. To ta sama zmiana, o której mówi się przy okazji GEO, czyli pozycjonowania pod generatywne odpowiedzi.

Drugi wątek dotyczy bezpieczeństwa i pokazuje AI po obu stronach. 24 proc. firm zauważa, że wraz z upowszechnianiem narzędzi AI rośnie skala bardziej zaawansowanych prób oszustw. Jednocześnie 29 proc. używa AI do wykrywania i ograniczania fraudów. Ta sama technologia atakuje i broni.

Michněvič zwraca przy tym uwagę na rzecz, która jest zarazem argumentem jego firmy: nawet jeśli część relacji z klientem przejmie AI, przedsiębiorstwa wciąż mają dane transakcyjne — i to one pozwalają rozumieć zachowania konsumentów oraz zarządzać ryzykiem. Adyen to platforma płatnicza, więc teza „dane transakcyjne pozostają waszym najcenniejszym zasobem" jest wygodna dla podmiotu, który te płatności obsługuje. Warto to odnotować.

Metodologia wypada tu solidnie i to warto docenić, bo bywa różnie. Badanie przeprowadził Censuswide — członek Market Research Society i British Polling Council. Część konsumencka: 20 tys. osób w wieku 16+ z dziesięciu krajów, w tym Polski (6–13 maja 2026). Część biznesowa: 3 tys. przedstawicieli firm z sześciu krajów, po 500 na rynek (5–20 maja 2026), z segmentów takich jak dobra luksusowe, odzież, elektronika, wyposażenie domu i kosmetyki.

To zresztą istotne zastrzeżenie dla polskiej części: 500 respondentów, wyłącznie z handlu detalicznego w wybranych kategoriach. Czyli „80 proc. polskich firm" oznacza w praktyce polskie firmy z tych konkretnych segmentów handlu, a nie przekrój całej gospodarki.

Źródła: informacja prasowa Adyen

Szukaj na blogu